18 lutego 2016

Colleen Hoover-November Nine



Kolejna z książek Colleen Hoover nie wydana jeszcze w Polsce.


Jest to historia miłości między mężczyzną (mną) i dziewczyna (Fallon). Chyba. Czy można nazwać historią miłosną coś, co nie kończy się miłością? Tajemnica kończy się, gdy zostaje rozwiązana. Biografie kończą się, gdy historie życia zostają opowiedziane. Wiec historie miłosne powinny kończyć się miłością, prawda? Wiec, może się mylę. Może nie jest to historia miłosna. Jeśli o mnie chodzi ... powiedziałbym, że to można uznać za tragedię. Cokolwiek to jest- jakkolwiek się kończy- obiecuje, że o tym opowiem. Więc bez zbędnych ceregieli.
Dawno, dawno temu ... poznałem dziewczynę.
Tę dziewczynę.





Dla Bena i Fallon dziewiąty dzień listopada to dzień szczególny. Niestety nie w dobry sposób, dla obojga dzień ten oznacza ich osobista tragedie i oboje woleliby wymazać ten dzień ze swojego kalendarza. Ale to właśnie w ten dzień - 9.11 spotykają się po raz pierwszy. Dla Fallon jest to dzień, w którym chce zmienić swoje życie i wyprowadza się do Nowego Yorku. Ale od początku. Kim w ogóle są Fallon i Ben?

Fallon jest osiemnastoletnią ex aktorką, której kariera została zniszczona tak jak i jej ciało, w wyniku pożaru w domu jej ojca. Nie utrzymuje ciepłych kontaktów z ojcem- aktorem, za to mama jest jej niezwykle bliska. To właśnie ona daje jej bardzo dobrą radę:

''You’ll never be able to find yourself if you’re lost in someone else.”

W tłumaczeniu brzmi to mniej więcej tak:

"Nigdy nie będziesz w stanie odnaleźć siebie, jeśli jesteś zagubiona w kimś innym."

Dziewiątego listopada Fallon spotyka się z ojcem w restauracji, sama nie wie, na co liczyła, może na normalny posiłek z rodzicem? A może chciała się przekonać czy po raz kolejny przeprosi za pożar. Bo to właśnie dziś jest rocznica pożaru. Niestety, ojciec dalej jest dupkiem, i nie rozumie, dlaczego Fallon dalej próbuje zostać aktorka i chce wyjechać by grac na Broadwayu. Ich sprzeczkę słyszy Ben, który planuje wkroczyć do akcji. Dosiada się do ich stolika, całuje Fallon we włosy i przedstawia się jej ojcu jako jej chłopak. Interwencja Bena zaostrza tylko kłótnie pomiędzy ojcem i córką i wkrótce Fallon i jej fałszywy chłopak zostają sami przy stoliku. Dziewczyna jest z jednej strony wkurzona na nieznajomego za tę interwencję, a z drugiej strony jest nim zafascynowana. Postanawiają spędzić resztę tego dnia, do czasu jej wylotu z L.A, razem.




Ben jest osiemnastoletnim pisarzem lub studentem chcącym zostać pisarzem. Nie będę zdradzać, czym dla niego jest data 9.11, bo byłby to duży spoiler, ale dla niego ten dzień wyjątkowo tragiczny przez dwie sprawy.


 

Tak więc, kiedy Fallon i jej fałszywy chłopak, spędzają razem czas, oboje czują, że nie są dla siebie obojętni.
Zawierają wiec układ, że przez 5 lat będą się spotykać dokładnie 9 listopada. Będą się widywać co roku właśnie w ten dzień i nie będą mieć ze sobą kontaktu przez resztę czasu. W tym czasie Fallon ma odnaleźć siebie, wykonać kilka zadanych jej przez Bena zadań, a Ben ma napisać książkę, opisując ich historie.





Jak to bywa w książkach pani Hoover, nasi bohaterowie będą mieli do pokonania przeszkody, by się spotykać. W ''November 9'' pojawia się watek bohaterów z ''Ugly Love''.

Ben jest bratem Iana- najlepszego przyjaciela Miles'a Archera.





Osoby, które mnie znają wiedza, że uwielbiam twórczość Colleen Hoover. Tym razem również mnie nie zawiodła. W książce mamy kolejne niecodzienne ''love story'', tak jak tylko pani Hoover potrafi, pokazuje, że los potrafi skrzyżować nasze losy z ''tą''/''tym'' jedyną/jedynym w bardzo dziwnych i czasami tragicznych okolicznościach.
Niektórym może się wydawać, że historia Bena i Fallon jest banalna i przewidywalna, ale według mnie tak nie jest. Bardzo ciekawe dialogi pomiędzy bohaterami i specyficzne poczucie humoru Bena i Fallon gwarantują, że nie będziecie się nudzić. Oprócz rozwijającego się uczucia kolejnymi watkami w książce są poczucie własnej wartości, kompleksy, wyrzuty sumienia i jak się z tym wszystkim uporać i zostawić demony przeszłości tam, gdzie ich miejsce-w przeszłości.



''November 9'' to książka zdecydowanie godna polecenia.
Historia Fallon i Bena chwyta za serce i wciąga nas do ich świata. Ja nie mogłam oderwać się od tej książki i przeczytałam ją za jednym zamachem.
Mam nadzieje, że wkrótce będzie można ją przeczytać w Polsce, a tym, którzy czytają książki po angielsku, gorąco polecam ją już teraz! Zwłaszcza, że na Amazonie można dostać ją w bardzo niskiej cenie, bo tylko za 1$ na promocji.




Koniecznie posłuchajcie! 

Griffin Peterson-November 9

1 komentarz:

  1. Wybacz, że nie przeczytałam w całości recenzji, ale boję się spojlerów, bo własnie zamierzam ją przeczytać :) ale po ostatnich zdaniach wiem, że warto :D

    OdpowiedzUsuń