30 marca 2016

K.N. Haner - Na szczycie


Data wydania: 13.02.2015
Wydawnictwo Novae Res


W końcu książka doczekała się mojej recenzji! Trzy miesiące w wersji roboczej i oto jest. 

To jedna z tych książek, po którą bym nie sięgnęła, gdybym słuchała znajomych i brała pod uwagę opinie ze stron internetowych. Wiele komentarzy mówi, że to polski odpowiednik książek Olivii Cunning, że tak naprawdę nie warto jej czytać. Chcecie poznać moja opinie? Zapraszam do lektury.

Rebeka Staton z powodu bardzo trudnej sytuacji życiowej zarabia na utrzymanie jako striptizerka w nocnym klubie go-go i dzieli mieszkanie ze swoim najlepszym przyjacielem. Pomimo wykonywanego zawodu Rebeka jest dziewicą. Pewnego dnia występuje w stroju anioła, a jej pokaz ogląda niezwykle przystojny menadżer najlepszego zespołu rockowego w kraju – Sedrick Mills. Ich spojrzenia krzyżują się, Rebeka zapomina o wykonywanym układzie tanecznym, za co właścicielka lokalu wyrzuca ją z pracy. Mogłoby się wydawać, że w tym momencie dziewczyna się załamie, jednak dzięki niezwykłej propozycji tajemniczego gościa dzieje się zupełnie inaczej. Rebeka zgadza się pod pewnymi warunkami i dołącza do zespołu jako ich tancerka i wraz z nim rusza w roczne tournée, podczas którego całe jej dotychczasowe życie zupełnie się odmieni. Trasa z grupą seksownych rockmanów, brak zahamowań i niewyparzony język naszej bohaterki prowadza do dziwnych zdarzeń.


całą pewnością to nie jest książka dla każdego. Jeśli nie lubicie erotyków, to trzymajcie się od tej książki z daleka. K.N. Haner zaserwowała nam w swojej powieści olbrzymią dawkę seksu, jeśli myślicie o zwyczajnej (lub nadzwyczajnej :D ) zabawie 1:1 to jesteście w błędzie. Owszem zdarzają się takie sceny, ale głównie możemy przeczytać stworzone ze smakiem sceny miłosnych trójkątów, czy też innych figur geometrycznych. To dość odważne posuniecie, ponieważ jak dotąd w Polsce nikt nie wydał tak odważnej książki, która łamie temat tabu na temat związków seksualnych. Czy czytelnicy są w naszym kraju na to gotowi? Nie jestem pewna, ale bardzo się ciesze, że książka została wydana, a już wkrótce poznamy dalsze losy naszych bohaterów.

K.N. Haner w swojej książce stworzyła przystojnych i seksownych mężczyzn, i jedna bardzo irytującą piękną kobietę. Rebeka strasznie działała mi na nerwy. Bardzo starała się udawać dorosłą i dojrzałą, co niestety jej nie wychodziło, i w rezultacie zachowywała się jak rozpieszczone dziecko z zaburzeniami emocjonalnymi. Jej postać nie przypadła mi do gustu. Natomiast Sedrick i Erick bardzo mi się spodobali i bardzo jestem ciekawa, co w drugiej części wymyśliła dla nich autorka. 

Książka przypadła mi do gustu, pomimo prawie 800 stron nie znudziłam się, a autorka zaintrygowała mnie na tyle, że wyczekuje drugiej części. 

Jeśli macie ochotę na wciągającą, niekiedy zabawną, niesamowicie erotyczną, napisaną przystępnym językiem książkę to polecam wam ''Na szczycie'' i gwarantuje, że nie będziecie zawiedzeni.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz