26 sierpnia 2016

Sarah J. Maas - Królowa cieni



Data wydania: 2.06.2016
Wydawnictwo Uroboros


Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron!

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.

Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.

Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Mroczne bestie i magiczne moce, szalona namiętność i pragnienie zemsty. Sarah J. Maas w czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron porywa i zaskakuje jeszcze bardziej niż do tej pory.



Sarah J Maas zdominowała mój ostatni tydzień. Przeczytałam wszystkie pięć jej książek, które zostały wydane po polsku, i szczerze nie wiem co napisać o ''Królowej cieni'', by się nie powtarzać.

''Królowa cieni'' to obszerne tomisko, przy którym nie sposób się nudzić. Akcja toczy się powoli, ale jest pełna akcji, niespodzianek, walk i intryg. Autorka po raz kolejny udowodniła, że jej głównym zadaniem jest zaskakiwanie czytelnika. Po raz kolejny narracja podzielona jest między bohaterów, tych, których poznaliśmy w poprzednich tomach, ale i całkiem nowych, których pojawienie się stanowi prawdziwą niespodziankę. Tak jak w poprzednich tomach, to bohaterowie napędzają historię i sprawiają, że jest ona, tak wyjątkowa. Wielkim rozczarowaniem jest dla mnie Chaol, mimo że nie byłam jego fanką od samego początku, w tej części jest bardzo irytujący, niezdecydowany, na zmianę wątpi i wierzy w zamiary Aelin. Cóż, według mnie, nie tak powinien zachowywać się prawdziwy mężczyzna. Natomiast moją ulubioną postacią jest Rowan. Wojownik Fae to bardzo złożony i skomplikowany mężczyzna, twardy, zdeterminowany i oddany sprawie, wierny wobec przyjaciół i bezwzględny wobec wrogów. Książę godny ręki księżniczki Terrasenu. Jestem bardzo ciekawa, jakie niespodzianki przygotowała autorka, dla nas i bohaterów w kolejnej części.

''Królowa cieni'' to pasjonująca książka, która zachwyca swą wielowątkowością, zwrotami akcji, ale przede wszystkim niezwykłymi bohaterami. Sarah J Maas stworzyła bohaterów, którzy wydają się tak rzeczywiści, jakby za chwilę mieli wyskoczyć z kart powieści do prawdziwego świata.

Ta część zamyka pewien rozdział i rozpoczyna coś zupełnie nowego w tej historii. Bardzo mi się podoba to, że pewne sprawy zostały zakończone, niektórzy wrogowie pokonani na zawsze. Teraz będziemy mieli okazję się przekonać, jaką królową będzie Aelin, w jaki sposób ona i jej przyjaciele poradzą sobie z odbudowywaniem królestwa. Jedno jest pewne, nie mogę się doczekać polskiej premiery kolejnej części, "Empire of Storms".

5 komentarzy:

  1. Ja jestem zakochana w tej części. Nie dałabym rady czekać na polską premierę ;) w tej części dlugo sie naczeklalam na Rowana ;) a jak sie pojawił to było takie YASS!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem zakochana w tej części. Nie dałabym rady czekać na polską premierę ;) w tej części dlugo sie naczeklalam na Rowana ;) a jak sie pojawił to było takie YASS!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna pozytywna recenzja tej książki, a ja nadal nie rozumiem co ludzie widzą w serii Maas. Myślałam, że po "Dziedzictwie ognia" gorzej być nie może. Jak widać, autorzy lubią zaskakiwać czytelników. Według mnie książka ta to dno dna :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja napisana ciekawie, jednak sama książka to nie moje klimaty i nie jestem pewna czy bym ja przeczytała.

    okiem-nastolatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. I znowu dużo pozytywnych słów w kierunku serii i autorki. ;) Mam nadzieję, że i ja będę zadowolona z lektury, zwłaszcza, że lubię, kiedy autor umie zaskoczyć biegiem akcji. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń