12 września 2016

Aneta Jadowska - Dziewczyna z Dzielnicy Cudów (przedpremierowo)


Data wydania: 14.09.2016
Wydawnictwo SQN

Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.


Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.

Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest?




''Dziewczyna z Dzielnicy Cudów'' to pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam. Inne nie zachęciły mnie ani swoimi opisem, ani okładką (może czas, by po nie sięgnąć) a ta, wpadła mi w oku, od pierwszego spojrzenia. Wars i Sawa, dwa miasta, oddzielone rzeką. Różni je niemal wszystko, łączy je tylko jedno, oba zostały zniszczone podczas kryzysu magicznego. Nie mają nic wspólnego z legendą warszawską, opowiadającą powstanie naszej obecnej stolicy. Wśród tego magicznego bałaganu, żyje Ona. Teraz nosi imię Nikita, nie jest to jej prawdziwe imię, tego akurat wolałaby nie pamiętać. Jej obecne imię pasuje do niej idealnie, dziewczyna bardzo skrzywdzona w przeszłości, przez osoby, które w normalnym świecie powinny chronić ją za wszelką cenę. Nikita to twarda kobieta wie jak o siebie zadbać, troszczy się o bliskie jej osoby, a wobec wrogów jest bezwzględna.

Autorka stworzyła bardzo fajną historię, którą dzięki plastycznym opisom i świetnym dialogom, czyta się niesamowicie szybko. Nikita, główna bohaterka, nie jest młodą, głupiutką dziewczyną. To kobieta doświadczona przez życie i ludzi, wie, jak ciężkie potrafi być życie, ale wie też, że małe codzienne radości są niezbędne, by utrzymać równowagę. To mi się niesamowicie podobało. Czytając ''Dziewczynę z Dzielnicy Cudów'' możemy oderwać się od naszej rzeczywistości, przez chwilę zapomnieć o problemach i zatonąć w fantastycznym świecie stworzonym przez autorkę, Jeśli szukacie kolejnego romansu pomiędzy głównymi bohaterami, to tego tutaj nie znajdziecie. Pomiędzy Nikitą i Robinem tworzy się uczucie, ale jest ono dalekie od romantycznego. Jestem bardzo ciekawa, jakie jeszcze tajemnice kryje matka Nikity oraz gdzie podziewa się jej ojciec i co dla niej zaplanował. Mam nadzieję, że kolejny tom już wkrótce.

''Dziewczyna z Dzielnicy Cudów'' to powieść pełna magii, tajemnic i nagłych zwrotów akcji. Nie jest to książka, w której musimy bawić się w detektywa i domyślać się co łączy poszczególne punkty akcji. To Nikita prowadzi nas przez jej świat, to ona rozwiązuje wszystkie tajemnice i łączy kolejne punkty, podając nam na tacy ciekawą opowieść o dziewczynie, którą ludzie i życie próbowali złamać, ale ona pokazała, że jest twarda i nie da się tak łatwo zniszczyć. Cieszę się, że natknęłam się na tę książkę, bo Aneta Jadowska udowodniła, że polski autor potrafi stworzyć powieść fantasy na wysokim poziomie. Pierwsza część serii o Nikicie mnie do siebie przekonała i czekam na drugi tom z niecierpliwością.


P.S Zakochałam się w rysunkach ilustrujących książkę, są rewelacyjne, świetnie oddają klimat powieści. Trochę żałuję, że nie ma ich więcej. 




7 komentarzy:

  1. O jejciu...Dziewczyna z dzielnicy cudów <3 Jeszcze nie wyszła, a ja już chcę ją ogromnie mieć. Tyle się ostatnio o niej nasłuchałam :P Jest to książka polskiej autorki co jeszcze bardziej kusi mnie do przeczytania tej książki, gdyż ostatnio mam ogromną ochotę na polską twórczość :D Do tego ta okładka <3 I obrazki <3 Wszystko jest cudowne <3 Na pewno w najbliższym czasie siegnę po tę książkę :D
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy tekst o bardzo ciekawej książce.
    Jako, że Polskie sięgnąć należy.
    Miło słyszeć, że Polsko fantastyka jest na wysokim poziomie,
    ale to wiadomo nie od dziś :D
    Serdecznie pozdrawiam.
    http://recenzumkomiksiarza.blogspot.com/2016/09/basnie-marsz-drewnianych-zonierzykow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ja dopiero nie dawno przekonałam się do książek polskich autorów (może z rok temu) :) a ta książka to chyba pierwsza polska fantastyka jaką czytałam :)

      Usuń
  3. Mi też się niesamowicie podobają te rysunki ze środka! Na razie mam trochę książek do przeczytania, ale może jak trochę nadrobię to, co czeka na półce, to postaram się przeczytać i tę książkę. ;)
    P.S. Nie wiem, czy wkradł się jakiś błąd, czy coś, ale dodały Ci się trzy takie same posty.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nawet nie zauważyłam, extra posty usunięte :)
      Właśnie dlatego nie lubię dodawać postów z telefonu :)

      Usuń