28 września 2016

Wywiad z Anną Bellon :)




Anna Bellon autorka serii "The Last Regret". 

Urodziła się w 1996 roku w Lublinie, wychowała w Ostrowcu Świętokrzyskim, a na studiach postanowiła szukać szczęścia w Warszawie. Z natury sarkastyczna realistka, która paradoksalnie częściej patrzy w niebo niż pod nogi i dlatego zaczęła pisać.Zaczęła od wierszy, ale tylko na chwilę, bo poezja szybko przestała mieścić jej słowotok. Zapełniała zapisanymi stronami najpierw szuflady, a potem twardy dysk, aż trafiła na Wattpad. Na początku tylko po cichu czytała, aż w końcu spontanicznie podjęła decyzję, że zacznie się dzielić tym, co siedzi jej w głowie, ukrywając się pod nickiem AnaLeFay. W "The Last Regret" łączy pisanie z tym, co inspiruje ją najbardziej zaraz po ludziach – muzyką.






1. ''Uratuj mnie'' to Twój debiut, jesteś zadowolona z ostatecznej wersji tej książki?

Szczerze? Nie do końca. Wiem, że to nie jest maksimum moich możliwości i że kilka rzeczy na pewno mogłam zrobić lepiej… Ale w sumie nie żałuję. Od czegoś trzeba zacząć i pewnie za parę lat, gdy zajrzę do „Uratuj mnie” to parsknę śmiechem, jednak nie braknie tu też nostalgii. Wydaje mi się, że dałam z siebie tyle, ile mogłam w danym momencie. A że jestem perfekcjonistką, to już inna sprawa…

2. Na Wattpadzie piszesz pod pseudonimem, co skłoniło Cię do wydania książki pod swoim prawdziwym nazwiskiem?

Nigdy nie rozważałam wydania pod pseudonimem. Moi czytelnicy znali mnie już z imienia i nazwiska, gdy założyłam grupę na Facebooku – The Last Regret Team, więc i tak bym się już nie ukryła. 

3. Czytając ''Uratuj mnie'' odniosłam wrażenie, że inspirowałaś się książkami Colleen Hoover. Czy rzeczywiście tak było? Czy inspirowałaś się książkami innych autorów?

Uwielbiam Colleen Hoover, jak i wielu innych autorów, ale czy inspiruję się nimi? Jeśli tak, to podświadomie, jednak nie jest to coś, co robiłabym umyślnie. Wielu z nich inspiruje mnie nawet bardziej jako ludzie, niż jako pisarze. Na ogół wychodzę jednak z założenia, że zawsze można być tylko najlepszym sobą, a udając kogoś innego, zawsze będziesz gorszy od oryginału. 

4. Jakie są dwie Twoje największe wady a jakie dwie zalety?

Wady: niecierpliwość i zapominalstwo.
Zalety: optymizm i pracowitość

5. Gdzie widzisz siebie za pięć lat? Kim chciałabyś być i co osiągnąć?

Mam nadzieję skończyć do tego czasu studia, ale poza tym… Nie mam pojęcia. Zresztą u mnie planowanie wiecznie kończy się tym, że i tak wychodzi inaczej, więc o sobie dalej niż za rok raczej nie myślę. Wolę nie patrzeć tak daleko wprzód i bardziej żyć tym, co jest teraz, żeby nic nie przegapić.

6. Co jest Twoją pasją, oczywiście oprócz pisania i muzyki?

W jakimś stopniu na pewno moda. To dla mnie forma sztuki. Każdy z nas jest inny i wyraża siebie inaczej. Jeśli tak się składa, że przekłada swoją osobowość na to jak się ubiera… Dla mnie super, jeśli sprawia mu to frajdę. Mnie sprawia. Grunt to czuć się dobrze we własnej skórze.

7. Jak reagujesz na negatywne opinie na temat twojej twórczości? Motywują cię do działania, czy raczej odwrotnie?

Przyjmuję je na chłodno i nie biorę zbytnio do siebie, a raczej traktuję je jako motywację do samodoskonalenia. Przede mną jeszcze sporo nauki i nie zamierzam tego negować.

8. Czy posiadasz swojego ulubionego bohatera książkowego? Jeśli tak, to kto to jest i dlaczego właśnie on jest tym ulubionym?

Jeśli miałabym wybierać… Chyba wybrałabym Atticusa O’Sullivana z „Kronik Żelaznego Druida” Kevina Hearne’a. Jego prawnik ma ghule na szybkim wybieraniu, to wystarczająco dobry powód, żeby go lubić. A tak poważnie, to uwielbiam go za poczucie humoru i podejście do życia, takie trochę z przymrużeniem oka. Jak na faceta, który ma ponad dwa tysiące lat, to jest całkiem wyluzowany. No i robi takie zadymy, że nic, tylko wcinać popcorn.

9. Masz już pomysł na nową książkę? 

Mam nawet pomysły na kilka, ale gorzej z czasem, żeby to wszystko napisać.

10. Gdybyś miała dać jedną radę osobie, która pisze do szuflady i boi się publikować, co byś doradziła?

Poczekaj do momentu, aż poczujesz się pewnie w tym, co robisz i nie zmuszaj się do publikowania czegoś, bo wydaje Ci się, że powinieneś, jeśli nie jesteś na to gotowy. Gwarantuję, że gdy już przyjdzie co do czego, sprawi Ci to dużo większą frajdę, a sukces – ogromną satysfakcję. 



Bardzo dziękuję Ci Aniu za poświęcony czas, trzymam kciuki za jak najszybsze wydanie drugiego tomu The Last Regret. 

6 komentarzy:

  1. Nie znam tej autorki, jest bardzo młoda :O Świetny wywiad, może kiedyś wpadnie mi w ręce jej książka :)
    Pozdrawiam Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że wpadnie Ci w ręcę bo warto przeczytać :)

      Usuń
  2. Mnie książka absolutnie urzekła! Ale nie spodziewałam się, że autorka jest taka młodziutka! ;O Myślałam też, że nie pochodzi z Polski ;) a tutaj moja recenzja: http://joannaczyta.blogspot.com/2016/09/uratuj-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyna ma fajne podejście, wie, że wiele jeszcze przed nią i życzę jej powodzenia! ;) Mam nadzieję, że będzie się nadal rozwijała w tym, co lubi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że dalej się będzie rozwijała :)
      Jestem bardzo ciekawa co pokaże za parę lat ;)

      Usuń
  4. Wow zazdroszczę możliwości wywiadu, nie czytałam jej debiutu ale kobieta wydaje się ciekawą osobą i myślę że jej książka przypadnie mi do gustu więc chętnie po nią sięgnę :)
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie na nowy post :)
    Blog o książkach KLIK

    OdpowiedzUsuń