8 września 2016

Zapowiedź: Anna Bellon - Uratuj mnie




Cześć Kochani, dziś pora na kolejną zapowiedź. Dziś przybliżę Wam książkę, o której robi się ostatnio głośno w blogosferze, a chodzi o ''Uratuj mnie'' Anny Bellon.

''Uratuj mnie'' to pierwsza część serii The Last Regret, opowiadającej o grupie przyjaciół z liceum, którzy zakładają zespół rockowy. Ci z was, którzy czytają opowiadania na Wattpadzie, mogą znać ten tytuł, ponieważ historia Mai i Kylera, została tam opublikowana. Autorka na Wattpadzie publikuje pod pseudonimem AnaLeFay. Teraz ''Uratuj mnie'' zostanie wydane w zmienionej wersji i co tu dużo mówić, wróżę tej książce duży sukces.


O czym dokładniej jest ta książka? Zapoznajcie się z opisem.


Normalne życie Mai skończyło się, gdy zginął jej ukochany brat. Pogrążyła się w żałobie, zerwała kontakty z wszystkimi przyjaciółmi. Liczyły się tylko książki i muzyka.

Prawdziwe życie Kylera może się dopiero zacząć. Gdy skończy liceum, przestanie się przeprowadzać, zmieniać szkoły, gdy uwolni się od toksycznego ojca. Na razie jedyną ucieczką pozostaje muzyka. I prowokowanie otoczenia napisami na koszulkach.

„A później nauczyłam się wszystkiego od nowa. Pojawił się ktoś, kto przebił się przez wzniesiony przeze mnie mur. Wziął go szturmem i nie pozwolił mi się z powrotem za nim schować. Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak papierosowy dym”.

W nowej szkole Kyler poznaje Maię. I postanawia się z nią zaprzyjaźnić. Ale czy dziewczyna, która odtrąca od siebie wszystkich, jest na to gotowa? Czy Kyler ma w sobie tyle siły, by nie odpuścić? I czy to na pewno przyjaźń?



I jak? Zainteresowani? Chcecie poznać historię Mai i Kylera? A może znacie ją z Wattpada?

Premiera ''Uratuj mnie'' już 28 września.

Dzięki Wydawnictwu Znak oraz OMGBooks już wkrótce będę mieć dla Was przedpremierową recenzję. Bliżej dnia premiery spodziewajcie się konkursu, w którym do wygrania będzie egzemplarz ''Uratuj mnie''. 



2 komentarze:

  1. Czytałam to opowiadanie za czasów, gdy było tylko na wattpadzie i było nad wyraz dobre, jak na opowiadania z wattpada.
    Mimo wszystko kupię sobie jeden egzemplarz i położę na półce i będę patrzeć i patrzeć i patrzeć, bo uwielbiam wszystko co kiedyś było opowiadaniem na wattpadzie, a teraz mogę to trzymać w ręce i mieć na półce :D
    Pozdrawiam cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba kiedyś już ta historia mignęła mi na Wattpadzie, tylko za nic nie potrafię sobie przypomnieć, jakie były moje wrażenia. Poczekam do Twojej recenzji z decyzją. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń