21 stycznia 2017

Sarah J. Maas - Dwór mgieł i furii


Data wydania: 11.01.2017 (Empik)
Wydawnictwo Uroboros


Między światłem a ciemnością
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie.
Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. Zresztą zupełnie nie nadaje się do tej roli. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić. Pragnący zapewnić jej bezpieczeńtwo Tamlin próbuje zamknąć Feyrę w złotej klatce. W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina - Rhysand, Książę Dworu Nocy. Zwabioną podstępem Feyrę raz w miesiącu okrywa mrok jego niebezpiecznego królestwa. To pewne, że władca ciemności będzie chciał wykorzystać ją do swoich celów. Chyba że... to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać. Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić?
Gdy nad Prythian i krainę ludzi nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, Feyra musi zdecydować, komu może ufać. Stawką jest życie jej rodziny i losy całego świata. A w magicznym świecie fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!


Absolutnie niesamowita! Dotychczas za moją ulubioną książkę Sary uważałam ''Dwór cierni i róż''. Po przeczytaniu ''Dworu mgieł i furii'' zmieniłam zdanie i to właśnie ta książka stała się moją ulubioną spośród książek autorki, jednocześnie stając się najlepszą przeczytaną przeze mnie książką. Nie jestem pewna, czy to, co o niej napisze, pokaże, choć ułamek tego, jaka jest cudowna. Jeśli mi się to nie uda, wybaczcie. Nie pamiętam, żebym miała takiego kaca książkowego po przeczytaniu jakiejś innej. Moje myśli bez przerwy błądzą wokół wydarzeń, które miały miejsce, a moje serce zostało podbite przez Rhysanda, wielkiego, niedocenionego księcia Dworu Nocy.

Feyra oddała życie za miłość, za ukochanego. Ocaliła Prythian, została przywrócona do życia, stała się nieśmiertelna i zyskała moce. Wydawać by się mogło, że życie jej i Tamlina powinno przypominać sielankę. Jednak atmosfera panująca na Dworze Wiosny jest bardzo napięta. Tamlin okazuje się kimś innym, obsesyjnie stara się chronić Feyrę, zamykając ją jednocześnie w złotej klatce swoich uczuć. Dziewczyna nie potrafi poradzić sobie z wydarzeniami spod Góry, Amaratha wciąż nawiedza ją w koszmarach. Dodatkowym stresem jest zbliżający się ślub, który powinien być dla niej najszczęśliwszym wydarzeniem w jej nieśmiertelnym życiu.


''-Podejdź, panno młoda — przemówiła Iantha łagodnie — 
i połącz się ze swoim ukochanym. 
Podejdź i niech w końcu zatriumfuje dobro.''


Jednak Feyra dzień po dniu więdnie, niknie w oczach, w myślach błaga o ratunek, a jej ukochany nie robi nic, by jej pomóc.


'' [...] ''Pomocy, pomocy, pomocy'' - 
błagałam kogoś, kogokolwiek. [...] 
''Pomocy, błagam, ratunku. 
Niech mnie ktoś stąd zabierze. 
Niech ktoś to zakończy''. [...] ''



Sarah J. Maas przygotowała w tej części masę niespodzianek dla czytelników. Większość postaci znamy z ''Dworu cierni i róż'', jednak po sprawie z Amaranthą, każdy z nich się zmienił.

Feyra nie jest już tą niedoświadczoną, nieumiejącą czytać dziewczyną. Stała się kobietą, obrończynią, postanowiła wziąć życie w swoje ręce, chce decydować o swoich wyborach. Stała się twarda.

Tamlin zmienił się bardzo, jednak jego przemiana nie przypadła mi do gustu. Już podczas wydarzeń pod Górą bardzo stracił w moich oczach. Nie potrafił zawalczyć o siebie, o ukochaną, o swoich poddanych. Wszystkie wątpliwości, jakie miałam wobec niego po pierwszym tomie, zostały rozwiane. Według mnie, od początku było w nim coś oślizgłego, odrzucającego co udowodnił w tej części. Nie będę więcej wyjawiać, przekonajcie się sami, kim naprawę jest książę Tamlin.

Największą niespodzianką tego tomu jest, mój ulubieniec i nowy książkowy mąż — Rhysand. Nie mam zamiaru rozpisywać się na ten temat, pozwolę wam odkryć i na nowo poznać księcia Dworu Nocy.

Nowi przyjaciele, sprzymierzeńcy, wrogowie. Sarah nie przestaje zaskakiwać a emocje, jakimi nas bombarduje, wyskakują z każdej przeczytanej strony. ''Dwór mgieł i furii'' to przejażdżka od miłości do nienawiści, od strachu do pewności siebie, od cierpienia do szczęścia. Pierwsza część książki jest spokojna, można wręcz powiedzieć, że relaksująca, lecz wraz z drugą częścią, akcja zaczyna pędzić, nie zatrzymując się, aż do zakończenia, które totalnie rozłożyło mnie na łopatki. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu, mam nadzieję, że pojawi się w Polsce już wkrótce.

Sarah J. Maas pokazała, że można stworzyć książkę idealną. Połączenie mitu o Persefonie, baśni o Pięknej i Bestii w powieść fantasy, dla dojrzalszych czytelników wyszło jej fenomenalnie. ACOMAF ma wszystko, czego szukam w książkach.

Klątwa została złamana, maski zrzucone, jednak dopiero teraz Feyra przekona się, że jej bliscy, tak naprawdę cały czas mają na sobie maski, nie pozwalając jej ujrzeć ich prawdziwej twarzy. Jakich tajemnic strzegą? Przekonajcie się sami. Gorąco, bardzo gorąco polecam!

14 komentarzy:

  1. Ale mi podgrzewasz atmosferę! Kolejna książka na którą czekam z niecierpliwością. Pierwszy tom wywarł na mnie ogromne wrażenie, szczególnie postać Rhysa :D Ciesze się że w drugim tomie będzie go nieco więcej i strasznie jestem ciekawa co autorka przygotowała dla naszej głównej bohaterki oraz jej siostry Nesty, bo to tez bardzo ciekawa postać :)

    Pozdrawiam, Kejt_Pe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rhysa uwielbiam, totalnie się w nim zakochałam i nie oddam nikomu! :D

      Co do Nesty, to tak naprawdę dopiero na samym końcu się pojawia jej postać i uwierz, autorka przygotowała bombę, przez którą nie będziesz mogła doczekać się trzeciej części :D

      Usuń
  2. Uwielbiam tę książkę z całego serca <3 Była ona najlepszą powieścią, jaką przeczytałam w 2016 i ciągle żyję emocjami, których mi dostarczyła. Odliczam już dni do premiery 3 tomu w maju za granicą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam w UK więc teoretycznie, już w maju mogę mieć tom trzeci u siebie, ale wolę czytać po polsku :)

      Usuń
  3. Świat może sobie to polecać - ja Maas u siebie na półce nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego? :) Nie twoje klimaty czy autorka Cię czymś zraziła?

      Usuń
  4. Wszyscy zachwycają się tą serią i zaczynam mieć na nią chrapkę, ale generalnie to nie moje klimaty, więc nie wiem, czy nie czułabym zawodu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale możesz też się pozytywnie zaskoczyć :)

      Usuń
  5. Uwielbiam. Cudna książką, trzymająca w napięciu, pełna emocji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy tom czeka na półce, dokupię jeszcze drugi i śmigam z czytaniem! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może poczekaj na trzeci tom, bo też nie będziesz mogła się doczekać :D

      Usuń
  7. Wszyscy wychwalają całą serię, a ja chociaż mam trochę sceptyczne nastawienie chyba się w końcu skuszę. Tylko muszę poczekać na wydanie trzeciego tomu, bo ja już tak mam, że jalk coś zacznę czytać to muszę przeczytać od razu wszystko.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Karolina z bloga Bookwormscity

    OdpowiedzUsuń
  8. To, że Maas z Tamlina zrobiła niezbyt sympatyczną postać jakoś mnie nie dziwi ;P To samo zrobiła z Chaolem w "Szklanym tronie". Wszystko to jest bardzo przewidywalne - tak samo wątek romantyczny. Pierwszy tom był świetny i muszę przyznać, że bardzo obawiam się kontynuacji. Na pewno podejdę do niej z pewną rezerwą i mam nadzieję, że mimo obaw będę zadowolona :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń