11 maja 2017

Beata Majewska - Konkurs na żonę

Data wydania: 10.05.2017


Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…


Bogaty playboy i nieśmiała, skromnie żyjąca dziewczyna — czy coś może ich łączyć?

Pierwszy raz w książce spotkałam motyw konkursu na żonę, Beata Majewska bardzo mnie nim zaskoczyła, bo choć pomysł wydaje się banalny i przewidywalny, to całość wypadła rewelacyjnie.
Hugo Hajdukiewicz to młody, przystojny i bogaty playboy, któremu plany na przyszłość pokrzyżował wuj za sprawą swojego testamentu. Jak widać, nawet po śmierci krewni mogą ingerować w nasze życie. To właśnie przez warunki zawarte w testamencie są powodem, dla którego Hugo wraz z przyjacielem wymyślają przebiegły plan znalezienia żony dla Hajdukiewicza. Ich założenia są wredne, seksistowskie i... męskie. Kochane, musimy w końcu zaakceptować fakt, że mężczyźni w swoim gronie wyrażają swoje zdanie i opinie w sposób prosty i momentami (dla nas, kobiet) obraźliwy. Ale czy nasze babskie ploteczki tak bardzo różnią się od tych męskich rozmów? Nie wydaje mi się. Dzięki przebiegłemu planowi obu panów udaje im się odnaleźć, wydawałoby się, idealną kandydatkę na żonę. Łucja to śliczna, nieśmiała dziewczyna, która wpada w sidła zastawione przez Hugo. Od tego momentu ich relacja to prawdziwa komedia. Jest zabawnie, uroczo i seksownie.

Beata Majewska stworzyła lekką i przyjemną książkę, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością. Mam wrażenie, że dla autorki elementem rozpoznawczym staną się odrobinę irytujący mężczyźni i nieśmiałe i lekko zagubione dziewczyny. Taki układ po raz kolejny zdał egzamin. Hugo to ten typ mężczyzny, że choć irytujący, to i tak nie można go nie polubić, a Łucja, choć skromna i nieśmiała potrafiła pokazać pazurki i zawalczyć o swoje. Przyjemnie było czytać o tym, jak oboje się rozwijają, w jaki sposób się ze sobą ścierają, poznając siebie nawzajem. Nie mogę doczekać się kontynuacji ich losów w drugim tomie. Nie rozumiem, dlaczego Hugo tak bardzo oberwał od recenzentek, które zdążyły już zamieścić swoje opinie w sieci. Przystojny, bogaty i dobrze wychowany facet, który dbał o Łucję i jej potrzeby. Wydawać by się mogło, że kobiety powinny być zadowolone z takiego bohatera, w końcu, która by nie chciała okręcić go sobie wokół małego paluszka? Ja go polubiłam i już nie mogę się doczekać jakie niespodzianki w drugiej części przygotowała dla niego autorka.

''Konkurs na żonę'' to rewelacyjna powieść dla kobiet. Jest zabawna, urocza i seksowna, ale niesie także bardzo ważną lekcję — miłości nie można kupić, można je zdobyć jedynie własnymi czynami, o uczucie należy dbać, pielęgnować je, troszczyć się o nie. Miłość to uczucie, które może uderzyć znienacka, potrafi zwalić z nóg największego twardziela. Beata Majewska prowadzi nas przez swoją powieść prostym i lekkim językiem, czaruje pięknymi opisami niezwykle romantycznych zakątków, by zaraz rozbawić niecodzienną, śmieszną sytuacją. To powieść idealna dla kobiet. Jednak jeśli szukacie historii o rycerzu na białym koniu, ślubującym kobiecie miłość do grobowej deski, to nie znajdziecie tego w tej książce. Jeśli jednak macie ochotę na świetną i zabawną powieść, która mogłaby zostać scenariuszem dla komedii romantycznej, to gorąco polecam!!!




Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz Grupie Wydawniczej Publicat.


10 komentarzy:

  1. dziękuję serdecznie za recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie:)

      Usuń
  2. Świetna książka :) Z niecierpliwością czekam na jej kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie czekamy z niecierpliwością:)

      Usuń
  3. W ostatnim czasie dość głośna pozycja, muszę w końcu i ja ją kupić i przeczytać! :)
    PS. dołączyłam do grona obserwatorów! :)
    PS2. zapraszam również do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest świetna, dlatego takie zamieszanie i ciągle o niej głośno:)

      Usuń
  4. Na pewno się skuszę, bo już tyle zachęcających recenzji przeczytałam, że grzechem byłoby nie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Daj znać jak juz przeczytasz :)

      Usuń