30 maja 2017

Bernard Cornwell - Zimowy monarcha


Data wydania: 22.05.2017
Wydawnictwo Otwarte


Gdy król Brytanii Uther żegna się z życiem, państwo ogarnia anarchia i nastaje niebezpieczny czas wewnętrznych podziałów. Armie saskie szykują się do najazdu na pogrążającą się w chaosie Brytanię.

Tylko Artur może powstrzymać saksońską furię i zapobiec upadkowi kraju. Jego dłoń dzierży wyjątkowy miecz – Excalibur, dar od czarownika Merlina, ale jego waleczne serce przepełnia miłość do Ginewry piękniejszej od wszystkich kwiatów. Czy przeznaczeniem Artura będzie zwycięstwo?





Merlin powtarzał zawsze, że los jest nieubłagany. 
Życie to igraszka bogów i próżno szukać sprawiedliwości. 
Trzeba nauczyć się śmiać, powiedział mi kiedyś, 
bo inaczej można zapłakać się na śmierć.



Gdy zobaczyłam ten tytuł w zapowiedziach wydawnictwa Otwartego, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. To była moja pierwsza przygoda z książką Bernarda Cornwella, ale już wiem, że nie ostatnia — autor po mistrzowsku opowiedział historię Brytanii za czasów Arturiańskich.

Naszym przewodnikiem po tej opowieści jest Derfel, a głównym bohaterem jego opowieści jest oczywiście Artur. Książka jest wspomnieniami Derfela, który na starość spisuje historię Artura, o którego męstwie i odwadze bardowie wyśpiewują pieśni. ''Zimowy monarcha'' to historia Brytanii w jej najmroczniejszych czasach, kiedy wrogowie nie czaili się jedynie poza jej granicami, ale także żyli pośród Brytów, czekając z atakiem na chwilę słabości.
Autor nie bał się dokładnych i krwawych opisów walk, podczas których wielu ludzi traciło życie. Bernard Cornwell postawił na wielowątkowość, nie skupił się jedynie na życiu Artura, lecz włączył wiele innych postaci, które miały znaczny wpływ na Artura i na to, kim się stał. Cornwell wiele uwagi poświęcił bitwom i walkom, w których Artur i jego rycerze mogli wykazać się sprytem, odwagą i umiejętnościami. Historia, którą opowiada Derfel, nie ukrywa jednak wad Artura, jego słabości i błędów, które popełnił, mimo całej sympatii, Derfel nie ukrywał, że nie zawsze zgadzał się z wyborami i działaniami swojego Pana. Spodobało mi się to i według mnie, uczyniło tę historię bardziej realną. Sposób, w jaki autor opowiedział historię Artura, bardzo mi odpowiadał, miałam wrażenie, że zostałam wciągnięta do świata wykreowanego przez Cornwella, nie zauważyłam, nawet kiedy skończyłam czytać. Przyjemny język, plastyczne opisy, świetnie stworzone postaci, odpowiednia proporcja dialogów i opisów — wszystko to stworzyło rewelacyjną całość. Muszę przyznać, że liczyłam na większą obecność Merlina, bo bardzo ciekawi mnie jego postać, jednak autor zdecydował nie dawać mu więcej miejsca w fabule.

''Zimowy monarcha'' to świetna książka, nie tylko dla fanów historii. Autor połączył legendy o Arturze z okrutną walką o tron najbogatszego królestwa Brytanii. Akcja książki rozgrywa się w czasach, gdy kobiety nie miały prawa głosu, jednak to właśnie przez kobiety upadały królestwa i toczyły się najkrwawsze wojny. Plastyczne opisy miejsc i walk, lekki styl i język, choć archaiczny to przystępny dla czytelnika, to wszystko sprawia, że książkę czyta się przyjemnie i szybko. Jeśli lubicie tajemnice połączone z krwawymi walkami i nutką magii to ta książka będzie dla was idealna. Mnie się podobało i z całą pewnością sięgnę po kolejną część Trylogii arturiańskiej. Gorącą polecam!!



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz