22 czerwca 2017

Hanna Greń - Jak kamień w wodę. Polowanie na Pliszkę

Data wydania: 11.04.2017
Wydawnictwo Replika



Tylko ode mnie zależy twój los. 

Gdy w środku nocy usłyszysz szmer za oknami, 
to będę ja, i gdy w słońcu nagle pochłonie cię cień, 
to też będę ja. Nie uciekniesz przede mną. 


Kiedy Kornelia zaczyna otrzymywać tajemnicze listy z pogróżkami, uważa to za głupi dowcip. Żyje na uboczu, nie wchodząc nikomu w drogę i nie nawiązując żadnych bliższych relacji z innymi ludźmi, kto więc mógłby życzyć jej śmierci? Jednak sytuacja staje się coraz poważniejsza, dlatego kobieta podejmuje decyzję o zgłoszeniu się na policję. 
Nie jest to dla niej łatwe – jej dotychczasowe kontakty ze stróżami prawa nie należały do najprzyjemniejszych. W młodości została niesłusznie oskarżona o składanie fałszywych zeznań. Wszyscy zdawali się być wrogo nastawieni do Kornelii, ponieważ mężczyzna, którego oskarżyła wtedy o próbę gwałtu, sam był policjantem, a jego koledzy nie wierzyli, że mógł dopuścić się przestępstwa. 


W wyniku zbiegu okoliczności, kobieta natrafia na posterunku na tego samego funkcjonariusza, który przed laty próbował ją zdyskredytować, aby chronić swojego przyjaciela. Mimo wrogiego nastawienia, to jednak właśnie ten mężczyzna może okazać się dla Kornelii jedyną nadzieją.


R-E-W-E-L-A-C-J-A!!!

Na tym mogłabym zakończyć moją wypowiedź, bo to słowo ujmuje wszystko, co czuję po przeczytaniu tej książki. Dla was postaram się powściągnąć emocje i spróbuję opisać tę książkę.

''Jak kamień w wodę. Polowanie na Pliszkę'' to książka, która w sposób bardzo przyjemny łączy elementy romansu i kryminału, bardzo mi tym przypomina książki Nory Roberts. Główną bohaterką jest Kornelia, poznajemy ją jako małą dziewczynkę, kompletnie odrzuconą przez egoistycznych rodziców. Następnie mamy drobny skok w czasie — Kornelia jest nastolatką. W dniu 19 urodziny dziewczyna zostaje napadnięta, zgłasza sprawę na policję, Ci jednak nie dają wiary jej słowom. Przez zawiść kolegów ze szkoły, złe stosunki z rodzicami, Kornelia ma opinię łatwej dziewczyny lubiącej używki. Na domiar złego sprawcą okazuje się policjant — przyjaciel prowadzącego sprawę. Przez tę sytuację dziewczyna nie wierzy w wymiar sprawiedliwości. Kolejne lata nie są dla niej łaskawe, Kornelia decyduje się na dość samotne życie, całą energię wykorzystuje do realizowania swojej pasji. Wychodzi jej to rewelacyjnie, lista zadowolonych klientek wciąż rośnie. Niestety życie ma dla niej kolejną przykrą niespodziankę, na dodatek pomóc jej może jedynie funkcjonariusz, który oskarżył ją o składanie fałszywych zeznań. Jak myślicie, czy Kornelia zdecyduje się przyjąć pomoc od tego policjanta?

Historia Kornelii nie należy do łatwych i przyjemnych — egoistyczni rodzice zgotowali jej dzieciństwo pozbawione szczęścia i miłości, brak zrozumienia ze strony rówieśników, próba gwałtu, życie na uboczu... Jednak w tym wszystkim dziewczyna potrafiła poukładać życie tak, by realizować swoje marzenia. Kornelia jest niezwykłym przykładem tego, że życie może bardzo przykro i dotkliwie doświadczyć, jednak nic nie może nas złamać. Ile razy upadniesz, tyle razy musisz wstać — silniejszy po każdym upadku. Bardzo spodobał mi się sposób w jaki autorka przedstawiła polską policję, powiedzenie ''ręka rękę myje'' sprawdza się tu w 100%. Niestety w przypadku Kornelii przyjaźnie okazały się ważniejsze niż pomoc potrzebującej dziewczynie. Los bywa przewrotny, o czym przekonuje się funkcjonariusz Skrzyński — kolejna sprawa przyprowadza go pod drzwi domu Kornelii. Czy tym razem użyje swojej władzy, by pomóc dziewczynie?

Powieść Hanny Greń bardzo przypadła mi do gustu. Widać, że autorka przemyślała, w jaki sposób chce połączyć wątki kryminalne z malutkim romansem głównej bohaterki. Wyżej wspominałam o trudnym życiu Kornelii, ale nie chcę, żebyście pomyśleli, że książka pozbawiona jest humoru, bo tak nie jest. Autorka zadbała o to, by czytelnicy mieli się z czego pośmiać — jej bohaterowie lubią rzucać dowcipami i nie rzadko ich zachowanie było po prostu śmieszne. Nie mniej jednak, w tej książce rządzi kryminał i to całkiem nieźle rozegrany. W tej historii jest tyle niewiadomych, tyloma rzeczami autorka mnie totalnie zaskoczyła, naprawdę nie byłam w stanie przewidzieć takiego obrotu sprawy.

''Jak kamień w wodę. Polowanie na pliszkę'' to rewelacyjny początek serii — już wkrótce drugi tom, którego wprost nie mogę się doczekać. Autorka w świetny sposób połączyła wątki kryminalne z romantycznymi, tworząc wciągającą, spójną fabułę. Na uwagę zasługują także bohaterowie, jakich nie spotkałam dotąd w innych książkach, nie sposób ich nie polubić. No i zakończenie — totalny szok, nie rozumiem, jak to się stało, że niczego wcześniej się nie domyśliłam. Hanna Greń dołożyła starań, by czytelnik został porwany przez emocje towarzyszące podczas czytania tej książki. Powieść ta jest połączeniem kryminału i romansu, napisana lekkim językiem, wciąga od początku, trzyma w napięciu do samego końca! ''Jak kamień w wodę. Polowanie na Pliszkę'' to książka, którą polecam wam w 200%!



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika.

4 komentarze:

  1. Ja już nie mogę doczekać się drugiego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za romansami, ich połączenie z innymi gatunkami brzmi lepiej, ale dla mnie wciąż niewystarczająco dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kryminały, więc książka wydaje się dla mnie świetna. Mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazje ją przeczytać, bo przez Twoją recenzję bardzo mnie ciekawi :))

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :**
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń