9 czerwca 2017

Kim Holden - Franco

Data wydania: 24.05.2017
Wydawnictwo Filia

Franco Genovese jest perkusistą w światowej sławy amerykańskim zespole Rook. Chłopak ma wszystko. Zabójczy uśmiech, tatuaże, talent, ostry dowcip. A przy tym wszystkim serce ze złota.  Wiedzie dobre, stabilne, nieskomplikowane życie. Jednak wieczór spędzony w niepozornym barze w Los Angeles wszystko to zmienia. Do jego świata wkracza Gemma Hendricks. Pochodząca z północnej Anglii, odnosząca sukcesy młoda pani architekt. Właścicielka uroczego uśmiechu, ciętego języka i nad wyraz ufnego serca. Natychmiast coś ich do siebie przyciąga. Gemma i Franco z miejsca się zaprzyjaźniają. Ich znajomość nie potrwa długo, ponieważ kiedy za kilka dni wrócą do domów, rozdzielą ich tysiące kilometrów. A może coś się zmieni? Gemma ma pewne bliskie sercu marzenie. Gdy Franco postanowi pomóc dziewczynie w spełnieniu go, wszystko może wywrócić się do góry nogami. Czy ich przyjaźń będzie miała szansę przerodzić się w miłość? A może wszystko pójdzie w zapomnienie?


''Boże, błogosław palantów.''


Tylko Kim mogła stworzyć takich cudownych bohaterów i nietypowy związek pomiędzy nimi. Po przeczytaniu tej książki dołączyłam do fanklubu Franco — zdecydowanie chciałabym poznać i zaprzyjaźnić się z kimś takim jak on. Jeśli czytaliście poprzednie książki tej serii, to wiecie, że Franco jest perkusistą w zespole Rook. Przez przypadek, podczas wizyty w LA poznaje Gemmę, z którą od razu łapie dobry kontakt. Łączy ich bardzo wiele, mają podobne, sarkastyczne poczucie humoru, które uwielbiam a ich przekomarzania się i dowcipy bardzo umilały czytanie. W tej książce Kim Holden nie skupiła się na stracie i cierpieniu, ta książka wydaje się hołdem dla Kate i dla wszystkiego, co było dla niej ważne. Cudownie było czytać tak pozytywną, ciepłą i dowcipną książkę, w której nic nie jest oczywiste. Myślę, że nie muszę pisać o stylu, w jakim ta książka jest napisana — to Kim i musi być świetnie. Przez książkę dosłownie się płynie, wszystko wokół zamiera i liczy się jedynie historia, którą do opowiedzenia ma Franco. Sposób, w jaki Kim rozwija związek pomiędzy Franco a Gemmą, jest niesamowity. Nie ma tutaj zbędnego pośpiechu, powoli dzień po dniu odkrywają swoje uczucia i pragnienia, stopniowo odkrywają je także przed swoimi przyjaciółmi, którzy otworzą im oczy na rzeczywistość. Pomimo ograniczonego czasu nie odczuwają presji, by zrobić jak najwięcej, pozwalają, by chwile przemijały, ciesząc się swoją obecnością i zapisując wszystko we wspomnieniach. Wielokrotne wspomnienia o Kate obudziły uczucia, które towarzyszyły mi po przeczytaniu ''Promyczka'' - wielki smutek, żal i złość, że wszechświat zabrał taką cudowną osobę jak ona. Historia Franco pokazała, jak wielki wpływ miało życie Kate na wszystkich w jej otoczeniu.

''Franco'' to idealne dopełnienie serii o Promyczku. Cudowni bohaterowie, niebanalna historia i emocje, które towarzyszą nam od pierwszej do ostatniej strony — Kim Holden jest w szczytowej formie. Nie mogę się doczekać kolejnej książki, która wyjdzie spod jej ręki. Gorąco polecam!!!





Okładki zostały pobrane ze strony lubimyczytac.pl

5 komentarzy:

  1. Wkrótce czeka mnie przygoda z tymi książkami, już się nie mogę doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ajaj, ale jestem tej części ciekawa <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki powoli rozwijający się związek jest najlepszy, a nie miłość i szaleńcza namiętność od pierwszego wejrzenia. Książka oczywiście będzie przeczytana, bo w końcu to Holden :D Teraz nie mam ochoty na romans, ale wkrótce na pewno się to zmieni i "Franco" pójdzie na pierwszy ogień :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Franco to idealne dopełnienie całej serii <3 Uwielbiam Kim Holden za te nietuzinkowe historie :)

    goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaczęłam dopiero czytać Gus'a więc również Franco jest na mojej liście must read ;)

    OdpowiedzUsuń