21 czerwca 2017

Victoria Aveyard - Królewska klatka


Data wydania; 24.05.2017
Wydawnictwo Moondrive (Otwarte) 


Mare jest pilnie strzeżonym więźniem zdanym na łaskę i niełaskę Mavena. Dręczą ją wspomnienia własnych błędów, a działanie Cichego Kamienia pozbawia ją mocy. Buntowniczka staje się dziewczyną bez błyskawic. Jednak i Maven otoczony jest wrogami. Z trudem utrzymuje kontrolę nad krajem oraz swoim więźniem. Mare czuje, że mimo nienawiści, którą żywi do Mavena, jest on prawdopodobnie jej jedyną szansą na przeżycie, zwłaszcza że Evangeline dąży do jak najszybszej egzekucji Czerwonej Królowej. Tymczasem Nowi i Czerwoni przygotowują się do wojny, bo nie chcą już dłużej pozostawać w ukryciu. Jest z nimi książę Cal, którego nic nie powstrzyma przed ratowaniem Mare.
Kto rozświetli drogę buntowników, jeśli dziewczyna od błyskawic straci swoją moc? Już wkrótce ogień ogarnie wszystko i spali bezpowrotnie Nortę, jaką Mare znała.


Jeśli czytaliście ''Czerwoną królową'' i ''Szklany miecz'' to wiecie, że Victoria Aveyard z każdą kolejną książką pisze coraz lepiej. ''Królewska klatka'' rozłożyła mnie na łopatki, po przeczytaniu jej zakończenia rzuciłam książką na stół i przez parę dni nie mogłam zebrać myśli. Dlatego wybaczcie, że dzisiejszy wpis będzie krótszy niż zazwyczaj — dziś nie będę opisywać tego co się dzieje w książce, obawiam się, że emocje mogłyby wziąć górę i przypadkiem pojawiłby się tutaj jakiś spojler. 

Największym zaskoczeniem dla mnie było to, jak duża część fabuły została przedstawiona z perspektywy Cala i Cameron, spodobało mi się to, że dzięki temu miałam szerszą perspektywę. Książkę można podzielić na dwie części — ta pierwsza jest bardziej spokojna, więcej zbierania informacji niż akcji, natomiast w drugiej części akcja niesamowicie przyspiesza, autorka zadbała o zwroty akcji i jestem pewna, że to jeszcze nie koniec niespodzianek, jakie dla nas przygotowała. W tej części bohaterowie również przechodzą przemianę, nie tylko postaci pierwszoplanowe, ale także drugoplanowe, muszę dodać, że w tej części polubiłam jedną z bohaterek, której nie lubiłam w poprzednich tomach. Mare także wypada dużo lepiej niż w ''Szklanym mieczu'' - odzyskała moją sympatię, jednak co do Cala — choć początkowo ją odzyskał, po zakończeniu wszystko wróciło do stanu po ''Szklanym mieczu''. 

Victoria Aveyard ciągle się rozwija i widać to w jej książkach. ''Królewska klatka'' to świetna powieść, wciągająca od pierwszych stron. Autorka zaserwowała nam wiele intryg i zwrotów akcji, bohaterowie po raz kolejny ewoluowali, w tej części pojawiają się nowe miejsca akcji, które możemy z przyjemnością odkrywać. W tej części poznaliśmy odpowiedzi na pytania z poprzednich, jednak narodziły się kolejne, bardziej intrygujące. Jestem bardzo ciekawa czym nas zaskoczy autorka w czwartej części serii Czerwona Królowa. Nie mogę zrobić nic innego niż polecić Wam tę książkę! 



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte. 



P.S. Koniecznie zerknijcie na mojego fanpaga, czeka tam na was mała niespodzianka!!!


1 komentarz:

  1. Seria może być ciekawa, ale boję się, że zostanę odstraszona pierwszym tomem, który wielu osobom się nie podobał. Zważając jednak na to, że z części na część jest coraz lepiej to może się skuszę.
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń