7 sierpnia 2017

Wywiad z Anetą Krasińską


Aneta Krasińska - Autorka o wielu obliczach, która w swych powieściach porusza problemy kobiet walczących z przeciwnościami losu. Z uporem pokonuje kolejne przeszkody, wciąż poszukując swojego miejsca w świecie. Głodna życia i nowych wyzwań, które inspirują ją do działania i pozwalają czerpać energię do pracy. Najlepiej odpoczywa w otoczeniu przyrody i zabytków. Zadebiutowała w 2014 roku powieścią „Finezja uczuć”, ukazującą trudne ludzkie wybory i ich konsekwencje. W 2015 roku wydała „Szukając szczęścia”, powieść skłaniającą do refleksji nad przemijaniem i wartością ludzkiego życia. Tym razem oddaje w ręce czytelników kolejną niebanalną historię.






Jak się rozpoczęła Twoja przygoda z pisaniem?

Decyzja o  napisaniu powieści zrodziła się dość spontanicznie, choć dojrzewałam do niej latami. Zawsze znajdowałam mnóstwo wymówek, by nie zacząć, a z tyłu głowy wciąż miałam słowa męża, bym spróbowała. W końcu dałam za wygraną i napisałam kilkanaście stron, by dał mi święty spokój, ale tak się nie stało. Zaczęłam pisać kolejne rozdziały, nieśmiało podsyłając je najbliższym mi osobom i z zapartym tchem czekając na ich opinie. Tak się zaczęła moja przygoda w roli autorki powieści.


Jak wiadomo, cały proces wydawniczy nie należy do najszybszych, powiedz, proszę, który moment od napisania książki do jej wydania lubisz najbardziej, a który chciałabyś pominąć?

W pracy pisarza najprzyjemniejszy jest moment postawienia ostatniej kropki w tekście. Wówczas schodzą ze mnie wszystkie emocje i mam poczucie spełnienia się, ale już następnego dnia siadam do poprawiania tekstu i widzę, ile jeszcze pracy przede mną.
Drugim ulubionym momentem jest dzień premiery książki, kiedy czekam na opinie czytelników. Jednak najszczęśliwsza jestem wtedy, gdy odbieram przesyłkę i wyjmuję z niej książkę pachnącą farbą drukarską.


Która z Twoich książek jest Ci najbliższa i dlaczego?

Ze względów sentymentalnych najważniejsza jest dla mnie pierwsza powieść, którą wydałam, czyli „Finezja uczuć”. To był mój debiut i pierwsza możliwość zetknięcia się z rynkiem wydawniczym, dlatego z zapartym tchem czekałam, jakie będą opinie czytelników. Tym, bardziej, że długo zastanawiałam się, czy wydawać pod własnym nazwiskiem. Muszę przyznać, że obawiałam się krytyki. Dzisiaj nie żałuję podjętej decyzji, bo spotykam się z ogromnym wsparciem i życzliwością czytelników.


Jak Twoi bliscy zareagowali na wieść o wydaniu pierwszej książki? I jak to było z kolejnymi?

Pisanie jest zajęciem, które wymaga ode mnie skupienia i wyciszenia się, ale jak każdy mam chwile zwątpienia, dlatego potrzebuję wsparcia moich najbliższych. Gdyby nie mój mąż, pewnie żadnej z książek nie udałoby mi się napisać.
Czy miałaś taki moment, w którym chciałaś rzucić pisanie?
Najtrudniejszy jest okres oczekiwania na wydanie książki i wiele niewiadomych związanych z wyglądem okładki, szatą graficzną i terminem premiery. To jest czas, kiedy zastanawiam się, czy to ma sens…


Co jest dla Ciebie największą inspiracją? Gdzie szukasz pomysłów na nowe książki?


Wokół nas jest mnóstwo inspiracji, czyli historii, które zaskakują i dziwią. Zawsze jednak opowiadam je po swojemu, nakładając na nie własne doświadczenia, nowe tło, rozbudowując i zmieniając wydarzenia, obdarowując bohaterów innymi cechami charakteru. Wszystko to sprawia, że powstaje zupełnie nowa opowieść – moja opowieść.


W swojej najnowszej książce ''W sieci uczuć'' poruszasz temat szukania swojego miejsca w świecie, wspomniałaś także o życiu na emigracji. Skąd taki temat? Czy przeżycia bohaterki są inspirowane Twoim życiem?

Życie na emigracji nie jest łatwe i wie to każdy, kto kiedykolwiek znalazał się w takiej sytuacji, dlatego stwierdziłam, że to dobry temat na książkę. Coraz więcej ludzi wyjeżdża w poszukiwaniu lepszego życia. Tak też się stało w przypadku bliskiej mi osoby, która otworzyła mi oczy na wiele problemów z tym związanych.


Szykujesz dla czytelników kolejną książkę? Jeśli tak, to czy zdradzisz nam, o czym ona będzie?


Oczywiście, że szykuję kolejną książkę, a nawet trzy, bo to seria powieści, w których ukazuję historię trzech bohaterek, które na pozór wszystko różni. Są w innym wieku i z różnym bagażem doświadczeń życiowych. Mają zupełnie inne zainteresowania oraz usposobienia. Tym, co je łączy, jest pragnienie posiadania rodziny, którą utożsamiają ze szczęściem.



Powiedz, proszę, po jakich autorów sięgasz, kiedy znajdziesz czas na czytanie?

Od zawsze uwielbiałam czytać książki. Głównie obcuję z klasyką, ale uwielbiam czytać powieści obyczajowe, a ostatnio zauważyłam, że coraz częściej sięgam po kryminały i sensację, które fascynują mnie swoją skomplikowaną fabułą, dużą wiedzą autora i fantastyczną umiejętnością zaskakiwania czytelnika. Od początku szukam podejrzanych i nie mogę się doczekać rozwiązania zagadki kryminalnej. W tym miejscu wspomnę Marcina Ciszewskiego i jego świetne książki sensacyjne „Upał”, „Mróz” czy „Wiatr”, pod których jestem wrażeniem, gdyż w ciekawy i bardzo realistyczny sposób ukazane są przygody głównych bohaterów.


Czy masz jakieś rytuały, czy zwyczaje podczas pisania?

Zanim zabiorę się do pisania, muszę mieć pod ręką coś do picia. Najlepiej lubię zieloną herbatę.


Czym zajmujesz się poza pisaniem?

Niestety nie mogę pozwolić sobie na to, by nie pracować zawodowo, dlatego staram się łączyć ze sobą pisanie i pracę z dziećmi i młodzieżą.


Wiadomo, że gusta są różne, jak reagujesz na negatywne opinie o Twoich książkach?

Na szczęście dotychczas nie spotkałam się z żadną przykrą sytuacją, której podstawą byłaby moja powieść. Jedni doceniają fakt, że ktoś odważył się otwarcie powiedzieć o sytuacjach, które są trudne, ale dotykają wielu ludzi. Ostatnio jedna z czytelniczek powiedziała, że trudny temat opowiedziałam w bardzo przystępny i obiektywny sposób i to mnie bardzo cieszy.


Czy masz rady dla tych, którzy marzą o wydaniu własnej książki?

Pisać, pisać, I jeszcze raz pisać, a później nie poddawać się i szukać wydawcy.


Na koniec, jak zachęcisz czytelników do sięgnięcia po Twoje książki?

Tych, którzy nie chcą, by życie przeciekło im między palcami, chcą czuć, myśleć i analizować rzeczywistość, by nie uronić z niej ani kropli zapraszam do sięgnięcia po moje książki.



Bardzo dziękuję, że zgodziłaś się na ten wywiad.

Dziękuję za wszystkie pytania. Było mi miło wziąć udział w wywiadzie.



W sieci uczuć możecie kupić na przykład w księgarni Tania Książka






2 komentarze:

  1. Masz wszystkie :O

    Zazdraszczam. ♥

    Pozdrawiam. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania, chciałabym, ale niestety :(
      Zdjęcie dostałam od Anety :)

      Usuń