24 lutego 2017

Tillie Cole - Reap



Data wydania: 15.02.2017
Wydawnictwo Filia



Przetrzymywany przez gruzińskich gangsterów i faszerowany nowym narkotykiem, zmuszającym do posłuszeństwa, 221 nie potrafi już myśleć, działać i żyć samodzielnie. Jest posłuszną marionetką swojego pana, który każe mu zabijać. Mierzący prawie dwa metry, ważący niemal sto piętnaście kilogramów, niezwyciężony w walkach na śmierć i życie mężczyzna skutecznie pomaga szefowi gruzińskiego klanu, trzęsącemu podziemnym przestępczym światem w Nowym Jorku.

Do czasu, aż 221 zostaje pojmany przez swoich wrogów.

Talia Tolstoi marzy, by wyswobodzić się ze szponów trudnej egzystencji. Chciałaby żyć inaczej – zerwać się ze smyczy ojca, jednego z liderów rosyjskiej Braci, i od pracy w brutalnych Kazamatach, rodzinnym interesie zajmującym się organizowaniem walk w klatkach. Wszystko się zmienia, kiedy dziewczyna poznaje więźnia swojej rodziny, który przypomina raczej zwierzę, i zaczyna odkrywać w nim człowieczeństwo. Ten potężny, piękny, poraniony mężczyzna przemawia do jej serca.

Jednak nie obejdzie się bez ofiar.





Tillie, Tillie co Ty znowu ze mną zrobiłaś....?
Wciąż pamiętam uczucia towarzyszące mi podczas czytania Raze, ale to, co czuje, teraz kiedy poznałam historię 221, jest wręcz nie do opisania.

Talia czuje, że potrzebuje wakacji, przerwy od obowiązków wobec rodziny, ucieczki od dręczących ją uczuć. Chce pobyć sama ze sobą, przez chwilę być normalną osobą, bez zobowiązań wobec rodzinnego biznesu. Decyduje się na dwumiesięczny pobyt w rodzinnym domu w Hamptons — słońce, plaża i drinki to jest to, czego jej trzeba. Jej relaks nie trwa jednak zbyt długo, bo przerywa go jej brat, Luka, który przywozi 221, by ten w ich domu pozbył się ze swojego organizmu narkotyku, który pozbawił go człowieczeństwa.

221 został porwany z rodzinnego domu w wieku tylko 8 lat. Od tamtego czasu był królikiem doświadczalnym, na którym testowano narkotyk gwarantujący całkowite posłuszeństwo i brutalność. Na skutek przyjmowania narkotyku, 221 stał się bezmyślną maszyną do zabijania, bez żadnych wspomnień, przyjmującą rozkazy tylko od jednej osoby — Levana Jakhuy.

Luka, spłacając dług wobec przyjaciela, wyrywa 221 z piekła i daje szansę, by zaczął żyć na nowo, podobnie jak on nie tak dawno temu. Gdyby Luka wiedział, co pobyt 221 w ich domu sprowadzi na jego rodzinę, wymyśliłby inny sposób, by pomóc 221. Tajemniczy mężczyzna z piwnicy zaczyna coraz bardziej intrygować Talię, a ona sama nie rozumie tego dziwnego przyciągania między nimi.





Nie sądziłam, że kiedyś to powiem, czy napisze... Reap spodobał mi się dużo bardziej niż Raze, a historia 221 wzbudziła we mnie większe emocje, tak po prostu, po ludzku. Tillie Cole po raz kolejny stworzyła świetny, mroczny romans, a książka ta stanowi kontynuację historii Raze, która podbiła serce zarówno moje, jak i wielu czytelniczek w Polsce i na świecie. Język, jakim posługuje się autorka, jest, niezmiennie, prosty i łatwy w odbiorze. Prawdziwą perełką tej książki jest kreacja bohaterów, zwłaszcza postaci 221. Obserwowanie jak silny, napędzany testosteronem facet rozpada się na kawałki i pokazuje jak bardzo bezbronny i zraniony jest w środku, było najbardziej wzruszającym i łamiącym serce elementem tej książki. Sposób, w jaki Talia do niego podeszła, jak odsłoniła własne uczucia i emocje, by się nim zaopiekować, dla mnie stało się dowodem prawdziwej, bezinteresownej miłości od pierwszego wejrzenia. Z pomocą Tali i Luki, 221 odkrywa własną przeszłość, na nowo przeżywa ból i rozpacz, przysięgając zemstę na oprawcy swojej rodziny.

Reap to historia mniej brutalna niż ta w poprzedniej książce tej serii, nie oznacza to jednak, że brakuje tu scen, podczas których chciałam przestać czytać i nie być świadkiem tego całego cierpienia. Autorka bardzo umiejętnie prowadzi nas przez akcję, trzymając nas w ciągłym napięciu. Wprowadzenie motywu zwaśnionych miłości powoduje, że historia Zaala i Talii staję się współczesną, brutalną wersją Romea i Julii. Największym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie, gwarantuję, że was także rozłoży na łopatki. Już nie mogę się doczekać, aż dostanę w ręce część trzecią serii Poranione dusze.

Reap to brutalna, okrutna i pełna bólu historia pięknej i delikatnej miłości. Przeżycia 221 wstrząsają i łamią serca czytelnikom a zakończenie książki stanowi obietnice kolejnej cudownej książki. Jeśli lubisz książki mroczne, brutalne, ale pełne namiętności to ta historia w stylu Romea i Julii jest dla Ciebie. Polecam!

23 lutego 2017

A.G.Riddle - Atlantydzka zaraza


Data wydania: 30.09.2016
Wydawnictwo Jaguar




Tajemnicza epidemia szerzy się w zastraszającym tempie; ludzkość czeka zagłada lub drastyczna metamorfoza – gdyż zaraza jest w rzeczywistości narzędziem monstrualnej manipulacji genetycznej. Swoistej przemianie ulega też doktor Kate; zyskuje dostęp do wspomnień sprzed tysięcy lat. Czy dzięki tajemnej wiedzy Atlantów i pomocy Davida, superżołnierza intelektualisty, zdoła pokrzyżować plany zniewolenia ludzkości?


Atlantydzka zaraza to drugi tom trylogii Zagadka pochodzenia, według mnie ta część w niczym nie ustępuje Genowi Atlantydzkiemu. Bohaterowie, których dobrze zdążyliśmy poznać w pierwszym tomie, przechodzą przemianę, której powodu sami nie zdążyli poznać. Największy wpływ mają one na Kate i Doriana, którzy nie wiedzą skąd, pojawiają się w ich snach dziwne osoby i miejsca.
Teoretycznie wiemy już, czym jest gen atlantydzki, a ta książka opiera się na poszukiwaniu, przez Kate i innych naukowców, sposobu na odwrócenie lub zatrzymanie działania genu. Jednak ani Kate, ani naukowcy jej towarzyszący nie posiadają niezbędnej wiedzy historycznej do rozwiązania tej zagadki. W tym momencie bardzo ważną rolę odgrywa postać Davida, który oprócz zdolności militarnych zna fakty historyczne, o których reszta nie miała pojęcia. Wspólnymi siłami będą próbować rozwiązać zagadkę wpływu atlantów na ludzkość.

Czytając Atlantydzką zarazę, początkowo miałam problem z przebrnięciem przez tak wielką ilość informacji, którymi zarzucił mnie autor. Wiedza ta jednak jest niezbędna do rozwiązania zagadki eksperymentu atlantydzkiego. Jaki wpływ na ludzkość mieli Atlanci i jaki był ich cel? Odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki — wystarczy chwycić za książkę.

Atlantydzka zaraza to świetna kontynuacja serii i jeszcze lepsza zapowiedź trzeciego tomu. Historia, legendy i fantazja autora przeplatają się ze sobą, tworząc powieść, którą czytałam z zapartym tchem, nie mogąc przewidzieć jej zakończenia. Jeśli jesteście ciekawi, co w tej książce jest faktem naukowym, a co fikcją literacką polecam odwiedzić stronę:

20 lutego 2017

Amy Harmon - Pieśń Dawida


Data wydania: 14.10.2016
Wydawnictwo EditioRed




Czasem najważniejsze walki to te, których nie spodziewamy się wygrać.


Dawid walczył od dzieciństwa. Jeździł po świecie, imprezował, wydawał pieniądze, ale to walka stała się sensem jego życia. Kształtowała go. Dawid, zwany Tagiem, stał się impulsywnym i prowokacyjnym młodzieńcem. Nie stronił od alkoholu. Kiedy zaginęła jego starsza siostra, w poczuciu winy targnął się na własne życie. Kilkakrotnie. Dopiero spotkanie z Mojżeszem umożliwiło mu uporządkowanie własnego wnętrza, choć okoliczności narodzin tej przedziwnej przyjaźni były niecodzienne. W życiu Taga pojawiła się także niewidoma Millie. Od razu wiedział, że to ktoś zupełnie wyjątkowy, o kogo warto walczyć. Millie stała się dziewczyną życia Dawida i kochała go całym sercem. Dzięki niej czuł się bezpieczny i akceptowany. I nagle zniknął bez śladu. Sprzedał mieszkanie, zabrał samochód i wyjechał bez słowa pożegnania, nie zostawiając choćby wskazówki, dokąd i dlaczego odchodzi.

Dla Millie Dawid był jak piosenka...









To moje kolejne, udane spotkanie z twórczością Amy Harmon. ''Pieśń Dawida'' nawiązuje do powieści ''Prawo Mojżesza'', w której poznaliśmy Mojżesza i Dawida ''Taga'' Taggerta. Oboje byli bardzo zagubieni i dlatego stali się dla siebie idealnymi kompanami a z czasem najlepszymi przyjaciółmi, wspólnie wspierając się podczas prób odnalezienia swojego miejsca na ziemi. Tag, choć urodził się w bogatej i wpływowej rodzinie, nie miał łatwego życia, jako dziecko był prześladowany, a pierwszy raz, kiedy postanowił się bronić, uświadomił go, że walka sprawia, że czuje się dobrze. Jako nastolatek sprawiał problemy, jego głównym zainteresowaniem były imprezy, na które chodził ze swoją siostrą. Niestety po jej zaginięciu Dawid nie mógł się odnaleźć, nie potrafił sobie poradzić z poczuciem winy. To był początek jego upadku, wyrzuty sumienia popchnęły go w nałóg a ten z kolei w próby samobójcze. Tag był w tym czasie bardzo zdeterminowany, by przestać żyć. Na szczęście w jego życiu pojawił się Mojżesz, który pomógł mu poradzić sobie z poczuciem winy i rozpocząć drogę do nowego życia, bez tego wielkiego ciężaru na jego barkach. Teraz Dawid jest innym człowiekiem, trzyma się z dala od kłopotów, powoli buduje własną markę, kierując kilkoma projektami, jednocześnie robi, to co naprawdę lubi — walczy. Niespodziewanie w jego życiu pojawiają się Amelia i Henry. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, oboje stają się dla niego bardzo ważni, nie wyobraża sobie dnia bez zobaczenia się z nimi. Zarówno Millie, jak i Henry walczą ze swoimi problemami, ucząc przy tym Dawida, jak należy patrzeć na świat i ludzi, i o ironio, uczą go walczyć — walczyć o samego siebie.

Po raz kolejny Amy Harmon mnie nie zawiodła, tym razem zastosowała inną metodę narracji. Nim zaczęłam czytać, myślałam, że autorka skoncentruje się tylko na Dawidzie, a postaci z ''Prawa Mojżesza'' będą tylko małym dodatkiem, stąd też moje zaskoczenie, że sporą część tej historii opowiada Mojżesz. Nie powinno mnie to jednak dziwić — Amy Harmon lubi zaskakiwać czytelnika. Sam pomysł na książkę jest cudowny, a problemy w niej przedstawione są ważne i bardzo ''na czasie''. Dodatkowo postaci, które są bardzo realistyczne, łatwo je polubić i kibicować w ich drodze do ''i żyli długo i szczęśliwie''. Muszę tu wspomnieć o Amelii i Henrym, którzy skradli moje serce, dzień po dniu, na każdym kroku pokonując swoje słabości, starając się żyć jak najlepszym, najszczęśliwszym życiem. Amelia mimo problemów zdrowotnych nie załamuje się i nie pozwala, by cokolwiek przeszkodziło jej w robieniu tego, co sprawia jej przyjemność. Jeśli czytaliście ''Prawo Mojżesza'' to poznaliście już Dawida, lecz osoba, jaką się stał, zasługuje na poznanie na nowo. Gwarantuje, że historia Dawida nie raz was zaskoczy i wzruszy, ponieważ Amy Harmon nie odpuszcza i wyciska z historii tyle emocji ile tylko może.

''Pieśń Dawida'' to piękna, poruszająca i wyjątkowa historia o nietypowej przyjaźni i miłości. To powieść o walce o własne życie, nawet wtedy, gdy brak chęci do podjęcia tej walki. Amy Harmon ma talent do pisania poruszających książek, pełnych wzlotów i upadków. Myślę, że większość z Was zakocha się w tej historii i wraz z Dawidem odnajdzie odpowiedzi na niektóre pytania. Z całego serca polecam!





16 lutego 2017

Stephanie Garber - Caraval. Chłopak, który smakował jak północ



Data wydania: 15.02.2017

Wydawnictwo Znak Literanova



Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi mistrza ceremonii, tajemniczego Legendy. Dziewczyny widzą w tym szansę na uwolnienie się spod władzy despotycznego ojca. Ich sprzymierzeńcem zostaje przybyły zza morza Julian. Choć Scarlett początkowo nie podoba się jego towarzystwo, stopniowo ulega jego urokowi. Jednak szybko okazuje się, że Legenda uprowadza Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry.

Czy Scarlett wygra i uratuje siostrę? Czy zainteresowanie Juliana jest prawdziwe, czy stanowi tylko element gry?


Uważaj, o czym marzysz, bo może się to spełnić, a rzeczywistość będzie kompletnie różna od tej w twojej wyobraźni. Podczas Caravalu, nic nie jest takie, jak się wydaje, więc ''zanim zatracisz się w magicznym świecie Caravala, zapamiętaj: to tylko gra''. Ale czy aby na pewno?


Gdy tylko zobaczyłam tę książkę w planach u Wydawnictwa Znak, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Zaintrygował mnie opis książki i byłam bardzo ciekawa, jakim rodzajem gry okaże się Caraval. Drugą rzeczą, która mnie przyciągnęła do tej książki była okładka — piękna i magiczna, według mnie wspaniale oddaje klimat książki.

Scarlett i Tella to główne bohaterki książki, wychowywane przez potwora — brutalnego i despotycznego ojca. Obie marzą jedynie o ucieczce z rodzinnej wyspy, by uwolnić się spod jego wpływu. Jednak mają zupełnie inny pomysł na to, jak tego dokonać. Bilety na Caraval według Telli są idealnym wyjściem z ich trudnej sytuacji, dla Scarlett stają się komplikacją, której chciałabym się pozbyć. Dzięki intrydze uknutej przez Tellę i Juliana, dziewczyny trafiają na wyspę, na której odbywa się Caraval, a obie dziewczyny stają się pionkami w grze Legendy.

Historia stworzona przez Stephanie Garber przyciąga swoją tajemniczością i magią, każdy z nas lubi odkrywać tajemnice i poznawać rzeczy dotychczas nieznane. Według mnie o sukcesie Caravalu decyduje połączenie magii, tajemnicy i niebezpieczeństwa.

Świat Caravalu jest cudowny i wyjątkowy, powietrze przesycone jest magią, a osoby biorące udział w zabawie nie wiedzą, co jest prawdą a co tylko złudzeniem. Ten świetny klimat książki popsuła mi odrobinę postać Scarlett, która przez cały czas była strasznie irytującą, naiwną i zagubioną dziewczyną. Nie potrafiła o siebie zadbać, a przez własną naiwność wielokrotnie pakowała się w kłopoty, z których musiał ratować ją Julian. Młody żeglarz nie jest jednak szczery z dziewczynom i ukrywa swoje prawdziwe zamiary. Kim tak naprawdę jest Julian i jakie jest jego miejsce w grze Legendy? Rozwiązanie tej zagadki czeka na was na końcu książki.

''Caraval. Chłopak, który smakował jak północ'' to książka, która wciąga do fantastycznego świata stworzonego przez Stephanie Garber. Caraval pochłonął mnie bez reszty, zauroczył mnie swoją magią i innością, a tajemnice i zagadki trzymały w stałym napięciu. Zakończenie pozostawia otwarty pewien ważny wątek, więc nie mogę się doczekać drugiej części tej serii.
Jeśli lubicie magię, tajemnice i nutkę niebezpieczeństwa to Caraval jest dla Was idealny.



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak.

15 lutego 2017

Penelope Douglas - Dręczyciel




Data premiery: 15.02.2017

Wydawnictwo EditioRed




Tate i Jared znali się od dzieciństwa. Łączyła ich przyjaźń, byli sobie bliscy. Wszystko się zmieniło, gdy oboje mieli czternaście lat. Z dnia na dzień Jared zaczął dręczyć Tate — bez wyraźnego powodu. Upokarzał ją, poniżał, robił wszystko, aby zrujnować jej życie. Im bardziej Tate schodziła mu z drogi, tym bardziej sadystycznie ją prześladował. Wreszcie Tate uciekła na rok do Paryża. To ją odmieniło: przestała być przerażoną, zaszczutą dziewczynką, stała się młodą, pewną swojej wartości kobietą. Stała się silna, bardzo silna i zdecydowana. I postanowiła, że nie pozwoli więcej się dręczyć. Wreszcie była gotowa podnieść głowę i nie cofać się przed swoim prześladowcą. Wiedziała, że nie będzie łatwo. Gdy przyjaciel staje się wrogiem, ma ogromną przewagę. Zna wszystkie sekrety, lęki, myśli swojej ofiary i wie, co zaboli najmocniej.
Dlaczego Jared stał się prześladowcą Tate? Jakie tajemnice skrywa? Możesz się tylko domyślać mrocznej przeszłości i niezagojonych ran, tych przerażających zdarzeń, które wszystko skomplikowały...



''Wczoraj minęło.
Jutro jeszcze nie nadeszło.
Mamy tylko dziś.''
Matka Teresa


Ta historia nie jest taka, jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka.



Dorośli zawsze mówią do dziewczynek, że jeśli chłopiec Ci dokucza, znaczy to, że Cię lubi. Kto się czubi, ten się lubi, prawda? Cóż, ja robię inaczej, swoim córkom mówię, że jeśli jakiś chłopiec Ci dokucza, to powiedz dorosłemu, jeśli to nie pomoże, wtedy oddaj. We współczesnym świecie dzieciaki mają ciężko, każda oznaka słabości jest wykorzystywana przeciwko nim. I tak też było w przypadku Tate, jej dawny przyjaciel dręczy ją i szykanuje, wykorzystując każdy słaby punkt przeciwko niej. Niegdyś przyjaciel, teraz dręczyciel i przyczyna jej łez. Tate nie może zrozumieć jednego, dlaczego jej przyjaciel zmienił się tak bardzo, robiąc z niej swojego największego wroga. Dziewczyna wyjeżdża na rok do Francji, gdzie odpoczywa od sąsiada — dręczyciela. Po powrocie do domu dziewczyna postanawia stawić czoła Jaredowi, przestać uciekać i zacząć walczyć o siebie. Od tego momentu wzajemnie obrzucają się błotem, męczą i dręczą, próbując ukryć prawdziwe uczucia. Od pierwszej strony można wyczuć chemię pomiędzy bohaterami. Nie wiemy, co wydarzyło się w przeszłości i stało się powodem zachowania Jareda, przyjaciele tak nagle nie stają się wrogami bez powodu. Okrutne zachowanie Jareda i wszystkie okrutne sposoby, by zastraszyć Tate, nie ukryły uczuć, które do niej żywi. Dla mnie oczywiste było to, że chłopak jest w niej zakochany, pytaniem jest jednak, co takiego się wydarzyło w ich życiu, że doprowadziło do takiego stanu rzeczy. Poszukiwanie odpowiedzi było trudne, a odkryta prawda złamała mi serce.

Bohaterowie stworzeni przez autorkę zaskakiwali mnie na każdym kroku. Tate to miła i sympatyczna dziewczyna z zasadami ma jednak hobby nietypowe dla grzecznej dziewczyny. Nie potrafiła poradzić sobie z sytuacją pomiędzy nią a Jaredem, rozpaczliwie chciała poznać przyczynę zmiany ich relacji. Jared to zły chłopiec z sąsiedztwa, jednak pod maską dupkowatości i łamacza serc, z łatwością odnajdujemy chłopca, który przyjaźnił się z Tate. KC i Maddoc także mają duży wpływ na przebieg tej historii, a o nich samych więcej dowiemy się z kolejnych części serii.

Penelope Douglas poruszyła temat zastraszania i dręczenia pośród młodzieży. Choć przyczyny takich zachowań mogą być różne, na przykładzie Tate możemy się przekonać, że jedyną właściwą odpowiedzią na takie sytuacje jest po prostu reagowanie.

''Dręczyciel to jedna z ciekawszych książek z gatunku New Adult, to nietypowa bajka dla czytelników w każdym wieku. Świetna fabuła, zaskakujące zakończenie i bohaterowie, których nie da się nie lubić, sprawiają, że czytanie tej książki jest przyjemnością i ciężko jest oderwać się od lektury. Jeśli jeszcze nie czytaliście ''Dręczyciela'' to gorąco polecam!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu EditioRed.


14 lutego 2017

Wyniki - Koszmar Morfeusza


Hej kochani!

Po pierwsze, wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek! 💓💓

Po drugie, szybciutko wyniki konkursu. 😊


''Koszmar Morfeusza'' wygrywa osoba z numerkiem 3 :)


Gratuluję i poproszę o wiadomość z danymi do wysyłki na ewelinanawara1991@gmail.com

Na wiadomość czekam trzy dni, po tym czasie nagroda przepada. 

Dziękuję wszystkim za udział w konkursie. 


Lisa De Jong - Kiedy pozostaje żal


Data wydania: 8.02.2017
Wydawnictwo Filia



Miałam zaplanowane całe życie. Idealny chłopak. Świetni przyjaciele. Wszystko układało się dokładnie po mojej myśli.

Było tak aż do pewnej feralnej nocy, z której nic nie mogę sobie przypomnieć. To wszystko moja wina, a teraz zostały mi po nim jedynie wspomnienia.

Tonęłam w wyrzutach sumienia, póki Sam Shea nie wrócił do mojego życia i nie pomógł mi się pozbierać. Powoli otworzył moje serce i zamieszkał w nim, zanim się zorientowałam, co właściwie się dzieje. Wiem, że na niego nie zasługuję.

Próbuję poukładać swoje życie na nowo, ale zaczynają wracać do mnie okruchy wspomnień z tamtej pamiętnej nocy. Kłamstwa i sekrety powoli niszczą wszystko, co dla mnie drogie.

Okazuje się, że być może nie jestem jedyną, która powinna czegoś żałować.





To kolejne już spotkanie z twórczością Lisy De Jong. W tej części poznajemy Rachel, która pojawiła się w poprzedniej książce z serii Rain. Jak zwykle autorka stworzyła historię łapiącą za serce i porywającą w świat wykreowanych przez nią postaci. W końcówce ''Kiedy wszystko się zmienia'' dowiadujemy się, że Cory nie żyje, a Rachel próbuje się z tym uporać. W ''Kiedy pozostaje żal'' cofamy się odrobinę w czasie w stosunku do wydarzeń z ''Kiedy wszystko się zmienia''. Po wypadku nikt nie chce rozmawiać z Rachel o tym, co się wydarzyło, a ziejąca pustką rana w sercu nie chce się zabliźnić, dziewczyna uważa, że tak naprawdę zasłużyła na ten ból, ponieważ to wszystko wydarzyło się przez nią. Przyjaciele z rodzinnej miejscowości nie chcą mieć z nią nic wspólnego, jedynie Sam, chłopiec, który kiedyś znaczył dla niej tak wiele, podaje jej pomocną dłoń i pomaga jej się pozbierać. Sielanka nie potrwa jednak długo, ponieważ Sam ma sekret, który złamie słabe serce dziewczyny.

Po raz kolejny w książce Lisy De Jong mamy do czynienia z bohaterami, którzy doświadczyli tragedii, z której nie potrafią się pozbierać.
Rachel miała plany na życie, ukończyć studia, wrócić do rodzinnego miasta, wyjść za mąż, urodzić dzieci, wszystkie łączyła z jedną osobą, z Corym. Nieszczęśliwy wypadek, którego nie pamięta, odebrał jej nie tylko ukochanego, ale także jej zaplanowaną przyszłość. Po powrocie ze szpitala jest cieniem dawnej siebie, niegdyś wesoła i uśmiechnięta — teraz załamana i smutna. Tylko w towarzystwie dawnego przyjaciela odnajduje cząstkę tej dawnej siebie. Sam to przystojny i utalentowany chłopak, który przez mieszkańców miasteczka został osądzony za błąd swojego ojca. Ludzie nie chcieli go poznać, rodzice trzymali z daleka swoje dzieci, chłopcy zazdrościli mu popularności u dziewczyn, a one chciały zdobyć jego uwagę na dłużej niż kilka minut. On jednak swój czas poświęcał przyjaciółce, która potrzebowała go teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Sam ma jednak tajemnicę, której nie chce zdradzić Rachel. Jak myślicie, kogo chce tym chronić? Ją czy siebie?

''Kiedy pozostaje żal'' to kolejna książka autorki, która podbiła moje serce. Historia Rachel nie należy do łatwych a emocje, które za jej pośrednictwem przekazuje autorka, są bardzo realistyczne. Łatwo wczuć się w sytuację bohaterów i zrozumieć ich postępowanie. Nie mogłam oderwać się od książki, bardzo chciałam się dowiedzieć, co tak naprawdę wydarzyło się w dniu wypadku i jak rozwinie się sytuacja Rachel.

Lisa De Jong tworzy rewelacyjne historie miłosne, łącząc bohaterów złamanych i skrzywdzonych z idealnie dopasowanym partnerem, który pomaga pozbierać rozsypane życie w całość. Ta książka to idealna mieszanka miłości, rozpaczy i przyjaźni, z rewelacyjnie wykreowanymi postaciami i tajemnicą, którą powoli odkrywamy, czytając kolejne rozdziały. ''Kiedy pozostaje żal'' to piękna i łamiąca serce, nietypowa historia miłosna, którą gorąco Wam polecam.