18 grudnia 2016

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Zakręty losu. Nowe pokolenie


Data wydania: 20.10.2016
Wydawnictwo Novae Res



Bohaterowie znanej czytelnikom trylogii Zakręty losu, Łukasz i Krzysztof Borowscy prowadzą szczęśliwe i stateczne życie rodzinne u boku ukochanych kobiet. Wydaje się, że tragiczne wydarzenia z przeszłości nigdy nie wrócą. Jednak rosyjska mafia nie zapomina doznanych krzywd, a żądza zemsty każe jej przez lata przygotowywać misterny plan odwetu. Tymczasem w dorosłość wkracza nowe pokolenie Borowskich, które próbuje wyrwać się spod kurateli nadopiekuńczych rodziców. Młodzi nie znają dawnych losów swoich ojców i nie rozumieją, że od złej przeszłości nie da się uciec, dlatego zawsze trzeba mieć się na baczności. Okazuje się, że pierwsza miłość nie zawsze jest tą najpiękniejszą. Czasem przynosi tylko ból i rodzi się tam, gdzie człowiek zaplanował nienawiść.


Zemsta najlepiej smakuje na zimno. Mafia nigdy nie zapomina. Wbrew pozorom przestępcy mają swoje zasady, których trzymają się wbrew wszystkim i wszystkiemu. Rodzina jest najważniejsza, a zemsta za krzywdę wyrządzoną rodzinie zostanie wymierzona tam, gdzie zaboli najbardziej — w nowe pokolenie Borowskich.

Agnieszka Lingas-Łoniewska to autorka, której książek wyczekuje z niecierpliwością i wszystkie biorę w ciemno. Jak kiedyś wspomniałam w jednej z pierwszych recenzji na blogu, to właśnie jej książka przekonała mnie do polskich autorów. Zakręty losu to seria, do której zawsze chętnie wracam a historia Krzyśka i Łukasza z pewnością należy do tych, które nigdy się nie znudzą.

Kiedy skończyłam czytać Historię Lukasa, czułam, że nie jestem jeszcze gotowa zakończyć przygodę z braćmi Borowskimi, dlatego bardzo się cieszę, że autorka postanowiła napisać Nowe pokolenie i pozwolić mi raz jeszcze wkroczyć do świata Krzyśka i Łukasza i tym razem poznać ich od innej strony-jako przykładnych mężów i ojców. Agnieszka Lingas-Łoniewska pisząc trylogię, postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko, więc Nowe pokolenie, musiało być nie lada wyzwaniem, by nie zawieść czytelniczek, które pokochały historię braci.

Krzysiek i Łukasz schodzą na dalszy plan, pozwalając poznać nam ich prawie dorosłe dzieci i ich rozterki, jednocześnie bracia Borowscy trzymają swoją przeszłość zamkniętą w szafie, dbając o to, by ich dzieci nie miały pojęcia o przeszłości ojców. Chociaż ich życie od lat jest spokojne, wiodą normalne, można by powiedzieć nudne życie, oboje mają wrażenie, że już za chwilę, błędy z przeszłości dadzą o sobie znać i zniszczą ich poukładane życie.
Kacper, Olga, Iga i Kamil powoli wchodzą w dorosłe życie, przeżywają pierwsze miłosne rozterki, i to właśnie sympatia jednej z tych osób sprowadzi na nich koszmar, którego od lat obawiali się Borowscy.

Jak w każdej książce, tak i tym razem Agnieszka Lingas-Łoniewska stworzyła cudowne postaci, do bólu realne, młodzież próbującą odnaleźć swoje miejsce w życiu, z charakterami przypominającymi rodziców — osoby i sytuacje wykreowane tak dobrze, jakby zostały wciągnięte z prawdziwego życia na karty powieści. Brakowało mi tu jedynie Krzyśka i Lukasa, tych znanych nam z poprzednich części, i o ile Łukasz częściej przewija się przez książkę, o tyle miałam wrażenie, że Krzysiek stał się nudnym dorosłym, przez co wydał mi się nijaki, nie potrafiłam odnaleźć w nim tego charyzmatycznego chłopaka, który skradł mi serce. Choć miło było poznać Lukasa jako dobrego męża i ojca, brakło mi tu Lukasa gangstera, na widok, którego dziewczyny mdlały, a faceci usuwali się z drogi. Ten Lukas z pewnością nie dałby się tak podejść i wykrył zagrożenie, nim to uderzyło w jego rodzinę.
Wydaje się, że autorka znalazła klucz do tego, jak zrównoważyć romans i rozterki sercowe bohaterów z intrygą i długo planowaną zemstą, przez co nie mamy tu do czynienia z typowym romansem a z powieścią łączącą w sobie elementy romansu i sensacji, dzięki czemu w tej książce każdy znajdzie coś dla siebie.

Wracając do świata braci Borowskich, Agnieszka Lingas-Łoniewska postawiła sobie niełatwe zadanie do wykonania. Czy Nowe pokolenie dorównało poprzednim częściom? Jak dla mnie zdecydowanie tak — intryga, zemsta i niezwykła miłość to elementy łączące wszystkie tomy Zakrętów losu. Książka porywa od pierwszych stron, genialnie zaplanowana zemsta za krzywdy sprzed lat, młodzieńcza miłość i dalsze losy ukochanych bohaterów to przepis na dobrze spędzone chwile z książką. Absolutnie genialna — tak mogę podsumować tę książkę. Muszę jednak przyznać, że w dalszym ciągu nie jestem gotowa pożegnać się z rodziną Borowskich, mam nadzieję, że autorka zdecyduje się jeszcze wrócić do ich świata i pozwolić mi na kolejne spotkanie z ulubionymi bohaterami, którzy po tych czterech tomach, stali się dla mnie przyjaciółmi.

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię tą autorkę, więc mam nadzieję, że uda mi się kiedyś przeczytać tą ksiazkę, zwłaszcza że już zapoznałam się z tą trylogią. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam niczego tej autorki, ale może kiedyś to zmienię, bo wszyscy tak bardzo polecają jej twórczość. ;) Ale na tę chwilę mnie jakoś nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń