11 czerwca 2016

Vera Falski - Szczęśliwe zakończenie



Data wydania: 4.04.2016
Wydawnictwo Otwarte



Czy opowieść, która zaczyna się od trzęsienia ziemi, może mieć szczęśliwe zakończenie?

Sabinie ostatnio wszystko wywraca się do góry nogami.



Sterta życiowych problemów ma swój początek w... kryzysie twórczym. Sabina jest pisarką. I to nie byle jaką, bestsellerową! Bestsellery grzmoci jeden za drugim, a znudzone życiem gospodynie domowe wykupują je na pniu.
Cóż z tego, skoro poczytna autorka ma tylko dwa marzenia: raz na zawsze skończyć ze szczęśliwymi zakończeniami i napisać powieść przez duże P – głęboką i dramatyczną.
Marzenia kosztują, więc luksusowe życie Sabiny rozsypuje się jak domek z kart, a ona sama ląduje w zrujnowanym domu nad morzem. Może wszystko się ułoży… 
Niektórym dopiero po czterdziestce przychodzi skosztować życia.

Vera Falski zaprasza cię do światka pisarzy, celebrytów, PR-owców, wazeliniarzy, hipokrytów, bufonów, hipsterów i warszawki zajadającej na placu Zbawiciela rogaliki za 12 złotych.



      Pierwsza rzecz, która nasunęła mi się po przeczytaniu tej książki, to to, że według mnie nie jest to powieść komediowa. Obyczajowa-owszem, jednak z całą pewnością nie komediowa. Pisząca pod pseudonimem, Vera Falski, ma ten komfort, że tylko nieliczni wiedzą, kim jest w rzeczywistości. Podejrzewam, że właśnie dlatego w tak bezpośredni sposób autorka wyśmiewa polski show biznes, życie prowadzone jedynie poprzez portale społecznościowe, kompromituje pseudo gwiazdeczki, które umieszczają każdy szczegół swojego życia na twitterze. Niestety postać głównej bohaterki nie przypadła mi do gustu, przez co ciężko było mi się wciągnąć w tę książkę. Zastanawiam się ile z prawdziwego życia autorki i jej przeżyć znalazło się w książce, czy wszystko jest tylko przerysowaną fikcją. Jednak to nie Sabina/Sonia jest najbardziej irytującą postacią książki, ten zaszczyt przypadł w udziale jej córce- Róży. Za każdym razem, gdy tylko jej postać się pojawiała, czułam nagły przypływ frustracji, za każdym razem, gdy w jej wypowiedziach znalazły się wtrącenia z języka angielskiego, zastanawiałam się, czy moje małe aniołki też wyrosną na takie pyskate i zarozumiałe osóbki.



    Nie potrafię jednoznacznie ocenić tej książki. Nie wzbudziła we mnie zachwytu, ale też nie zanudziła mnie na śmierć. Jest po prostu dobra. Duży wpływ na moją ocenę ma tutaj wątek miłosny i przyjaźń z Kasią i Teo. Te dwa elementy najbardziej przypadły mi do gustu i według mnie ratowały całą książkę. Miałam wielkie oczekiwania co do tej powieści, być może dlatego czuję to rozczarowanie.


    Podsumowując, książka nie jest zła, nie jest też rewelacyjna, ale jak to się mówi, każdy ma swoje zdanie, więc zapraszam Was do lektury ''Szczęśliwego zakończenia'' i wyrażenia własnej opinii na temat życia pisarki przedstawionego przez Verę Falski.


     Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuje Wydawnictwu Otwartemu i Klubowi Książki Kobiecym Okiem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz