Gorąca zapowiedź - J. Sterling - The Perfect Game #1. Rozgrywka

Gorąca zapowiedź - J. Sterling - The Perfect Game #1. Rozgrywka

Data premiery: 25.10.2017
Wydawnictwo SQN

On jest rozgrywką, w którą ona jeszcze nie grała.
Kiedy Cassie poznaje w college’u Jacka, postanawia omijać go szerokim łukiem. Gwiazdor drużyny baseballowej uosabia wszystko, czego dziewczyna nie znosi w facetach – jest przystojny, uwodzicielski, pewny siebie, ma wielkie ego i… zabójczo piękne oczy. Sprawy się komplikują, kiedy Jack zaczyna zwracać na Cassie szczególną uwagę. Co tak naprawdę kryje się za jego zainteresowaniem? Czy ma ono jakiś związek z przeszłością dziewczyny? Ile można poświęcić, aby być z ukochaną osobą?
Zapnij pasy! Przejażdżka z The Perfect Game. Rozgrywka sprawi, że serce nieraz zabije ci szybciej. Czasem życie to prawdziwy rollercoaster.


Aurora Rose Reynolds - Until November || Recenzja przedpremierowa

Aurora Rose Reynolds - Until November || Recenzja przedpremierowa

Data premiery: październik 2017
Wydawnictwo Editio Red

Namiętność aż do utraty tchu.
Niebezpieczna i pełna intryg codzienność.
Rodzina, która rani Cię najbardziej.

Po tajemniczym wypadku November przeprowadza się z Nowego Jorku, ucieka przed despotyczną matką i tajemnicą z przeszłości. U boku ojca pragnie znaleźć bezpieczeństwo i spokój. Nie spodziewa się, że los przygotował dla niej inny scenariusz.
Rozpoczyna pracę jako księgowa w rodzinnym klubie ze striptizem. Tam poznaje niezwykle przystojnego ochroniarza Ashera. Początkowo ten pewny siebie i bezczelny mężczyzna nie robi na November dobrego wrażenia. Ona na nim wręcz przeciwnie...
Niechęć szybko ustępuje fascynacji, a później niepohamowanej namiętności. Jednak w końcu nadchodzi dzień, w którym córka Wielkiego Mike’a musi zmierzyć się z czyhającym na nią od urodzenia niebezpieczeństwem. Czy tym razem miłość Ashera wystarczy, aby ochronić ją przed przeszłością?

Zanurz się w niebezpiecznym świecie November. Zakazane romanse, niedająca o sobie zapomnieć przeszłość i bliscy, którzy ranią najbardziej. Czy już wiesz, komu zaufasz?

Pierwszy tom bestsellerowej serii Aurory Rose Reynolds Until. Bracia Mayson nie pozwolą o sobie zapomnieć!


Wywiad z Anną Harłukowicz-Niemczynow

Wywiad z Anną Harłukowicz-Niemczynow


Hej Kochani, dziś zapraszam Was do przeczytania wywiadu z bardzo pozytywną, zawsze uśmiechniętą dziewczyną - Anną Harłukowicz-Niemczynow :) 


Na początek opowiedz, proszę coś o sobie. Kim jesteś, skąd pochodzisz, dokąd zmierzasz?

Jestem zwyczajną dziewczyną z głową pełną marzeń, które staram się spełniać. Jestem żoną, mamą dwójki dzieci, mam psa. Kiedy nie piszę, jestem szoferem — wożę dzieci w te i we wte, aby mogły realizować swoje pasje.

Aktualnie mieszkam w Mierzynie. Jest to mała miejscowość położona na obrzeżach Szczecina. Dokąd zmierzam, tego nie wie nikt. Mam oczywiście cele do zrealizowania, ale też staram się do nich za bardzo nie przywiązywać. Chcę płynąć z falą życia, chcę pisać książki — to jest pewne. Wierzę, że będę mogła to robić. Nie mówię Bogu o swoich planach, aby się ze mnie nie śmiał ;-) Ale proszę go o pomoc w swojej codzienności. Wiesz co? On mnie słucha :-)

Zdradź jakiś swój sekret.

Nie mam sekretów. Jestem odważna w wyrażaniu myśli. Dzielę się swoimi przemyśleniami w tekstach, które piszę i udostępniam w social mediach. Uważam, że skoro coś przeżyłam, to warto o tym mówić, pisać. Nigdy nie wiadomo kiedy słowa, których odważyłam się użyć, pomogą drugiemu człowiekowi. A ja lubię pomagać.
My, ludzie często mamy tak, że skrywamy swoje przeżycia w obawie, że ktoś nas wyśmieje, zacznie oceniać. Szkoda, bo obalając tabu, byłoby nam do siebie bliżej. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka i potrzebuje poczucia, że jego życie i jego doświadczenia nie są niczym dziwnym.
Kiedy mój syn opowiada mi o sytuacjach, jakich doświadczył i często pyta „Ty też tak miałaś?” - to pytanie jest bardzo ważne. On oczekuje odpowiedzi - „Tak, miałam. To jest ludzkie”. Opowiadam mu zawsze jakąś podobną historię ze swojego życia.
Wtedy od razu jest mu lepiej. Tworzy się poczucie wspólnoty i zrozumienia. Nie on pierwszy i nie ostatni, który doznał zawodu. Po co sekrety? Trzeba się dzielić tym, co w sobie nosimy. Takie jest moje zdanie.

Kilka tygodni temu premierę miała Twoja debiutancka powieść „W maratonie życia”. Jakie to uczucie trzymać swoją książkę w rękach?

Z pewnością niecodzienne. Ta książka pisała się w mojej głowie bardzo długo. W zasadzie to całe moje życie. Kiedy znalazła się w sprzedaży, co chwilę widziałam na Facebooku czy Instagramie jej zdjęcia, podczas gdy ja sama jeszcze jej nie miałam. Wydawnictwo nadało przesyłkę, która gdzieś po drodze utknęła. Nie mogłam się doczekać, kiedy ją zobaczę więc…kupiłam ją sobie sama. Chciałam uniknąć momentu, w którym ktoś do mnie podejdzie, trzymając moje literackie „dziecko” w rękach. Ten długo wyczekiwany moment chciałam przeżyć z ludźmi, którym tę powieść zadedykowałam. Kiedy odebraliśmy książkę z Empiku, poszliśmy na lody. Otworzyłam paczkę i popłakałam się. Pracowałam na to bardzo długo. Czekałam na tę chwilę, upiększając ją w wyobraźni. Rzeczywistość okazała się piękniejsza, wzniosła i pełna magii.

Słyszałam też, że wydawnictwo już musiało zlecić dodruk. Twoja książka schodzi jak ciepłe bułeczki. Czy oprócz radości odczuwasz także strach, czy zdenerwowanie przed opiniami czytelników?

Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Sama jestem dość wybredna, jeśli chodzi o książki. Jeśli historia mnie nie porwie w ciągu pierwszych pięćdziesięciu stron, nie czytam dalej. Po moją powieść raczej nie sięgną wielbiciele kryminałów. Uważam, że wszystko ma swojego odbiorcę. Wierzę, że postać Matyldy, jest ponadczasowa i każdy odnajdzie w niej cząstkę siebie. Nie odczuwam lęku ani zdenerwowania. Uczucie, które mi towarzyszy nazwałabym tremą. Nie wiem, czy wiesz, ale w Biblii użyto 365 razy słowa „nie lękajcie się” - teologowie twierdzą, że jest to swoisty przekaz dla człowieka, aby w każdym dniu swojego życia, starał się żyć bez lęku. Przecież rok trwa właśnie 365 dni. Gdybym się bała pokazać światu swoją pracę, nigdy nic bym nie napisała. Zawsze znajdzie się ktoś, kto może mnie skrytykować prawda? Ale czy to wystarczający powód, abym nie tworzyła?

Jak długo „W maratonie życia” leżało w szufladzie, zanim znalazł się wydawca?

Kiedy już postanowiłam, że będę pisać, bardzo mocno wierzyłam w to, że szybko znajdę wydawcę. Prace nad powieścią zakończyły się w listopadzie 2016 r. W okolicach świąt Bożego Narodzenia zaczęłam wysyłać oferty wydawnicze. Telefon zadzwonił w połowie stycznia. Podpisałam umowę od razu, ciesząc się, że moje marzenie się spełnia. Po podpisaniu umowy, telefon zadzwonił jeszcze dwa razy. Byłam szczęśliwa i dumna. Nadal zresztą jestem. Ten odzew oznacza, że chyba potrafię pisać.

Opowiedz coś o samej książce. Jak wiele ze swojego życia przelałaś na karty powieści?

Może nie będę zdradzać zbyt wielu szczegółów, aby czytelnicy sięgnęli po tę powieść. Jak wiele przelałam siebie? Myślę, że sporo. Kiedy robiłam research, postanowiłam przebiec ten maraton w Kołobrzegu, aby potem wiedzieć, o czym piszę. Wszystkie emocje biegowe opisane na kartach tej powieści, są prawdą. Ja naprawdę doświadczyłam każdego kroku tej ponad 42-kilometrowej drogi. Wszystkie międzyczasy podane w powieści, są moje. Jeśli chodzi o fabułę i samą postać Matyldy to na końcu we fragmencie „Od autora”, uczciwie napisałam, że obdarowałam ją mnóstwem swoich emocji. Dlatego też udało mi się stworzyć powieść prawdziwą, taką, która porusza czytelnika doprowadzając go do łez. O to mi chodziło. Taki miałam zamiar.

Opowiedz teraz o czasie, kiedy pracowałaś jako instruktorka fitness i trener personalny.

Pierwsze kroki w fitnessie stawiałam jako mała dziewczynka. Miałam czternaście lat i wtedy nie było takiego boomu na tę dziedzinę jak teraz. Zaczęłam ćwiczyć, bo byłam gruba. Po prostu. Biegałam z psem po polach w Wolinie (moja rodzinna miejscowość), wzbudzając ogólne poruszenie. Ludzie pukali się w czoło i mówili, że „ta mała Laskowska to jest nie do końca normalna” (Laskowska, to moje panieńskie nazwisko). Aktywność fizyczna była dla mnie bardzo ważna, nawet w czasie kiedy wydawało mi się, że będę się zajmować czymś innym (mam w szufladzie trzy dyplomy wyższych uczelni).
Wreszcie pasja stała się zawodem, który wykonywałam wiele lat. Rano byłam urzędnikiem państwowym, nosiłam sukienki i szpilki, a wieczorami porzucałam ten idealny kostium na rzecz adidasów. Bardzo dużo pracowałam. Wychowywałam samotnie syna. O widzisz — to też mnie łączy z Matyldą. Dlatego wiem jak to jest i nikt mi nie zarzuci, że w książce napisałam nieprawdę.
Wracając do Twojego pytania — praca trenera dawała mi ogrom satysfakcji. Kochałam ją całym sercem. Kochałam tych wszystkich ludzi. Można powiedzieć, że wycierałam im pot z czoła mówiąc, że dadzą radę, że to jest tylko ciało. Tłumaczyłam, że umysł jest tym, co popycha ciało do pozornie niemożliwego. Znów to wszystko przenika do mojej powieści. Maraton — czy to życia, czy ten biegowy — zawsze biegnie głowa. Nie nogi.

Na twojej stronie znalazłam takie słowa: „Ciało jest piękne w każdym rozmiarze, pod warunkiem, że jest silne i zadbane. Nie ma słabych ciał, są słabe charaktery”. Rozwiniesz tę myśl?

Nasze ciała są piękne takimi, jakie są i koniec kropka. Tyle że naszym zakichanym obowiązkiem jest o nie dbać.(przepraszam za kolokwializm ;-) )
Ciało jest domem, który nas nosi i powinno być dla nas ważne. Możemy śmiać się z tak zwanych osiłków wyciskających pompki, uznając tę czynność za zbędną nam samym, ale czy nabywając siłę fizyczną, potrzebną do dźwignięcia własnego ciała, nie nabieramy tym samym umiejętności, która może uratować nam życie? Wyobraź sobie wypadek samochodowy, ktoś rzuca Ci linę, abyś ją złapała. Tylko tak jesteś w stanie wydostać się z płonącego auta i uratować sobie życie. Kiedy masz słabe ramiona, słaby brzuch, polegniesz. Lina spłonie razem z Tobą. Na co dzień o tym nie myślimy prawda? Do siedzenia wygodnie na kanapie nie są nam potrzebne mięśnie. Człowiek nie został stworzony po to, aby siedzieć. Trzeba się ruszać. Po to mamy umysł — to on powinien być silniejszy i nakazać ciału wykonać te kilka ćwiczeń. Bez zrzędzenia, że mi się nie chce. Bez narzekania. Nasze ciała nie są słabe, one mogą wiele, ale to my, w swojej głowie, musimy je „popchnąć”. Natomiast jeśli chodzi o wygląd, to zawsze tłumaczyłam ludziom, którzy ze mną ćwiczyli, że trzeba siebie kochać niezależnie od tego, jaki posiada się rozmiar i trzeba szanować to, co się dostało — ćwicząc.
Jest wielu chorych niepełnosprawnych ludzi, oni z pewnością by się z nami zamienili. Nie zrzędziliby, że im się nie chce biegać prawda? Gdyby tylko ktoś dał im możliwość wstania z wózka. A nam się nie chce…warto o tym pomyśleć, kiedy stoimy przed dylematem, czy udać się na trening.
Jeśli chodzi o miłość do siebie to znów wiem o czym mówię. Mam za sobą „przygodę” o imieniu anoreksja.

Wiem, że lubisz gotować. Bez jakich trzech potraw nie potrafiłabyś przetrwać.

Sama piekę chleb na naturalnym zakwasie, który dokarmiam :-) Nie wyobrażam sobie naszego domu, bez zapachu chleba. Kocham naleśniki przełożone konfiturą, którą sama smażę. To już chyba trzy prawda? Chleb, naleśniki i konfitura. Może nie jestem zbyt oryginalna, ale ja kocham zwyczajność i prostotę. To w nich odnajduję radość życia.

Kiedy możemy spodziewać się kolejnej twojej książki i o czym ona będzie?

Moja kolejna powieść zostanie wydana na początku 2018 r. Podpisałam już umowę z Wydawnictwem Filia, które zresztą sobie wymodliłam wiesz? Marzyłam, że kiedyś coś wspólnie z nimi wydam. Jak to się mówi - uważaj o czym marzysz ;-) !
„Dziewczyna z warkoczami”, to powieść o przeznaczeniu. Ja sama bardzo w nie wierzę, dlatego też powstała taka powieść. Chyba nie umiałabym napisać czegoś, w co sama bym nie wierzyła. W „Dziewczynie”, mamy wątek miłości między dwojgiem ludzi, których dzieli spora różnica wieku, ale łączy ich zdecydowanie więcej. Powieść jest bardzo pozytywna, optymistyczna. Myślę, że uda mi się czytelnika rozbawić, ale też wzruszyć. Mój mąż już ją czytał i powiedział, że jest świetna. To chyba prawda, inaczej Filia pewnie nie zdecydowałaby się jej wydać :-)

Co sama czytasz? Po jakich autorów sięgasz?

Sięgam po autorów, w których tekstach odczuwam prawdę. Myślę sobie, że nawet doskonale napisana powieść, „celująca” w rynek i potencjalną grupę odbiorców, nie odniesie sukcesu, kiedy nie będzie w niej prawdy. Czytelnik to czuje i tyle. Czytam bardzo dużo i wszystkich nazwisk nie sposób tutaj wymienić. Wymienię zatem dwa: Magdalena Witkiewicz i Paullina Simons. Wierzę tym kobietom i już. Nawet gdyby napisały instrukcję obsługi pralki, czytałabym z zapartym tchem dlatego, że obie panie piszą wiarygodnie.
Pochłaniam też książki psychologiczne, rozprawiające o naturze człowieka i jego możliwościach. Przeczytałam wszystko, co napisała Rhonda Bhyrne, Don Miguel Ruiz, Louise L. Hay, Norman V.Peale. Jeśli chodzi o rodzime nazwiska z tego zakresu, to jestem fanką numer jeden Dagmary Skalskiej. Chociaż raz w roku wsiadam w auto i podążam za nią, aby ją uściskać. Tacy ludzie są dla nas jak anioły.

Podsumowując i chwaląc swoich rodaków — Magdalena Witkiewicz i Dagmara Skalska. Kocham je mocno i bez ich słowa pisanego nie umiałabym się obejść.

Jaką masz dobrą radę dla tych, którzy chcą wydać książkę?

Nigdy, przenigdy, absolutnie nigdy się nie poddawaj. Jak ktoś Ci mówi, że czegoś nie da się zrobić, mówi tak tylko dlatego, że jemu się nie udało. Kiedy upadamy, to tylko po to, aby wstać. Upadki są dobre. Od nich wiedzie tylko jedna droga — ku górze.


Więcej o Ani znajdziecie na jej stronie. 
Książeczki do poduszeczki: Dav Pilkey - Kapitan Majtas. Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu (i zaraz potem atak Równie Paskudnych i Makabrycznych Truposzów) & Kapitan Majtas. Przerażający plan profesora Pofajdanka

Książeczki do poduszeczki: Dav Pilkey - Kapitan Majtas. Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu (i zaraz potem atak Równie Paskudnych i Makabrycznych Truposzów) & Kapitan Majtas. Przerażający plan profesora Pofajdanka


Kapitan Majtas. Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu (i zaraz potem atak Równie Paskudnych i Makabrycznych Truposzów)


Pokonał diabolicznego Doktora Pampersa, wykończył straszliwe, Krwiożercze Klozety... A teraz czeka go walka na śmierć i życie. Kapitan Majtas i jego twórcy zostali zaatakowani przez trzech potężnych kosmitów z oślizgłymi, zielonymi mackami, którzy chcą zapanować nad Ziemią. Oto nowa, kosmiczna przygoda Kapitana Matjasa.


Kapitan Majtas. Przerażający plan profesora Pofajdanka


"George i Harold nie są złymi chłopcami. Po prostu lubią "ożywiać atmosferę" w szkole. Niestety, ich bardzo pomysłowe żarty wpędzają czasami obu w poważne tarapaty. A kiedy nauczycielem geografii został profesor Pofajdanek, niemal doprowadzili do opanowania świata przez szalonego naukowca sterującego gigantycznym robotem! Oto kolejne wyzwanie dla Kapitana Majtasa!"



Natalia Nowak-Lewandowska - Głód miłości || Patronat medialny & recenzja

Natalia Nowak-Lewandowska - Głód miłości || Patronat medialny & recenzja

Data wydania: 26.09.2017


Wydawnictwo Replika

Młody adwokat, Dawid, ma w życiu wszystko oprócz tego, co wydaje mu się zbędne: miłości i stabilizacji. Pewnego dnia na przejściu dla pieszych potrąca samochodem młodą dziewczynę, Martę. Nie wie jeszcze, że ten wypadek wywróci jego życie do góry nogami. Dziewczyna od początku wydaje mu się nieco dziwna i niekonsekwentna w swoich zachowaniach i reakcjach. Dawid odwiedza ją w szpitalu, gdzie po wypadku Marta dochodzi do siebie, i jest nią coraz bardziej zauroczony. Nie może jedynie zrozumieć, skąd jej dziwne zachowanie: raz okazuje mu serdeczność i zainteresowanie, by po chwili patrzeć na niego z taką wściekłością i niechęcią, jakby miała przed sobą największego wroga.

Miał wrażenie, że m dłużej ją znał, tym mniej o niej wiedział, 
a jednocześnie coraz bardziej chciał to zmienić. 
Paradoks. 
Marzył o tym, żeby pozwoliła mu się odkrywać, 
pozwoliła się zbliżyć, żeby mógł stać się dla niej kimś ważnym.


K. N. Haner - Na szczycie. Właściwy rytm || Patronat medialny & recenzja

K. N. Haner - Na szczycie. Właściwy rytm || Patronat medialny & recenzja


Data wydania: 25.10.2017
Wydawnictwo Novae Res

Każde uczucie niesie za sobą konsekwencje. Ten kto kocha, poświęca się dla miłości.
Po dramatycznych wydarzeniach, osamotniony Sedrick próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Opieka nad dwójką maleńkich dzieci jest jednak ogromnym wyzwaniem, a demony przeszłości nie dają mu normalnie funkcjonować. Dręczą go niewyjaśnione sprawy oraz niedomówienia, a Sed nie ma pewności czy kiedykolwiek jeszcze będzie miał okazję wszystko wyjaśnić. Wie, że stracił miłość swojego życia i nie potrafi się z tym pogodzić. Chce walczyć, tyle że sam nie wie czy powinien, i czy będzie miał szansę wszystko naprawić?
Kontynuacja serii Miłość w rytmie rocka, która pozwoli zajrzeć w głąb psychiki seksownego menadżera zespołu rockowego - Sedricka Millsa.
Czy Rebeka i Sedrick odnajdą w końcu właściwy rytm?
źródło opisu



Książki K. N. Haner można kochać lub nienawidzić. Jednak nikt, nawet ci, którzy tak skrupulatnie ją krytykują, nie może jej odmówić popularności. Jej książki zdobywają tytuły bestsellerów w Empiku, ma blisko 2 tysiące fanek na swojej Facebookowej grupie, jej fanpage polubiło prawie pięć i pół tysiąca użytkowników Facebooka. Ale to nie koniec. Autorka wspomniała, że podpisała umowę wydawniczą z kolejnym wydawnictwem. Jak widać, brak tabu, ostre i namiętne sceny erotyczne przyniosły autorce upragniony sukces. Można? Można!

Wywiad z Natalią Nowak-Lewandowską

Wywiad z Natalią Nowak-Lewandowską




Natalia Nowak-Lewandowska — Miłośniczka psów, morza i ostrego rocka. Pełna sprzeczności ekstrawertyczka, która nie potrafi ukrywać swoich emocji. Analizowanie uczuć i relacji społecznych stanowi jej pasję i jednocześnie przekleństwo.
Przekonała się, że może żyć tylko w mieście, a im większe i głośniejsze, tym lepiej.
Zaczęła pisać z przekory i wpadła we własne sidła. Debiutowała w 2017 roku książką Pozorność.











Na początek opowiedz coś o sobie.

Jestem człowiekiem, kobietą, żoną, matką.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pisaniem?

Zupełnie zwyczajnie — wymyśliłam historię i ją opisałam. Może niezbyt doskonale, ale za każdym razem jestem z siebie dumna, że potrafię skończyć to, co zaczęłam. Było też trochę przekory w moim pisaniu, chciałam udowodnić, że potrafię, że dam radę, no i się udało.

Masz jakieś pisarskie rytuały?

Nie, ale muszą być spełnione pewne warunki, żebym mogła pisać, głównie brak domowników, poza psami oczywiście. Nie potrafię się skupić, kiedy co chwilę ktoś chce coś ode mnie. Nie przeszkadza mi muzyka, czasem mnie napędza do pisania, ale obecność ludzi stanowi dla mnie problem przy pisaniu.

Opowiedz coś o swoim debiucie. Jak narodził się pomysł na „Pozorność”?

Tak samo, jak każdy inny. Pewne historie są ze mną od dawna, pobudza je z reguły jakaś sytuacja, na przykład w mediach zaczyna być głośno o przemocy domowej, gwałtach i to wystarczy, żeby puzzle wskoczyły na swoje miejsce i jest temat na książkę. Bywa też tak, że oglądam jakiś film i pozornie nieistotny szczegół przykuwa moją uwagę i zaczynam wokół niego krążyć, aż powstanie historia, która potem zamieni się w książkę. Dokładnie tak powstała „Pozorność”.

Pora na Twoją drugą powieść - „Głód miłości”. Skąd pomysł na tę książkę?

Właściwie powinnam powtórzyć to, co już napisałam wyżej ;) Poza tym lubię tematy, które są niewygodne społecznie, drażliwe. To mój głos w sprawach, na które się nie godzę. Może są trochę jak manifest?

Obie Twoje książki poruszają trudne tematy. Nie bałaś się tego, jak zostaną przyjęte przez czytelników? Nie byłoby łatwiej pisać o czymś przyjemniejszym, mniej skomplikowanym?

Wierzę w czytelników. Wierzę, że znajdą się tacy, którzy choć przez chwilę zatrzymają się i pomyślą o tej książce, o tym, że tacy ludzie żyją obok. I chciałabym, żeby książka została z nimi na dłużej.

Czy bohaterowie Twoich książek mają swoje pierwowzory w realnym życiu?

Niektórzy bohaterowie mają pojedyncze cechy ludzi, których znam, ale żaden z nich nie jest kalką. To byłoby nieuczciwe.

Potrafisz jednym zdaniem opisać swoje książki?

Nie, niestety. W ogóle jest mi bardzo trudno o nich mówić, jako o własnych, bo nadal nie wierzę, że je napisałam.

Czym jest dla Ciebie pisanie?

Nałogiem.

Zdradzisz, o czym będzie Twoja kolejna książka?

Trzecia będzie pierwszą częścią trylogii obyczajowej z wątkami kryminalno-sensacyjnymi. Tytułów nie mogę podać, bo na razie posługujemy się z wydawcą tak zwanymi roboczymi, ale spoiwem będzie dziennikarka, która zmaga się z demonami przeszłości.

Największy grzech pisarza, to…?

Mogę mówić tylko za siebie (choć nie czuję się pisarką, raczej autorką) – lenistwo i brak konsekwencji.

Po jakie książki sama sięgasz? Kto jest Twoim ulubionym autorem?

Ukochaną pisarką jest Jane Austen. Natomiast sama sięgam chętnie po kryminały, thrillery, reportaże, literaturę piękną, rzadziej literaturę obyczajową, jeszcze rzadziej po sagi.

Masz jakąś radę dla osób, które chcą wydać książkę?

Nie poddawać się i pisać, pisać, pisać.


Dziękuję ślicznie za wywiad :)
Arwen Elys Dayton - Podróżniczka || Recenzja

Arwen Elys Dayton - Podróżniczka || Recenzja

Data wydania: 17.08.2017
Wydawnictwo Uroboros

Przeszłość jest blisko. I zamierza zniszczyć wszystkich.

Quin Kincaid jest Poszukiwaczką. To wielki honor i tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ale to, czego się dowiedziała w noc swojej Przysięgi, zmieniło jej świat na zawsze. Życie Quin zostało bowiem zbudowane na oszustwie. Tradycja Poszukiwaczy okazała się nie tyle szlachetna, ile brutalna i bezwzględna. Ojciec dziewczyny jest mordercą. Jej wuj – kłamcą. Jej matka – ofiarą. A chłopiec, którego kiedyś kochała, pogrążył się w zemście, mając na swojej liście także jej rodzinę. Jednak Quin nie jest sama. Shinobu, jej najlepszy przyjaciół i ukochany, to teraz jedyna osoba, której może zaufać. Jedyna osoba, która chce poznać prawdę o Poszukiwaczach równie rozpaczliwie jak Quin. Ale im głębiej będą grzebać w przeszłości, tym mroczniejsza będzie ich teraźniejszość. Wśród zaginionych dawno temu rodzin Poszukiwaczy i niebezpiecznych sojuszów czai się bowiem coś o wiele groźniejszego: złowrogi plan rozpoczęty wiele pokoleń temu, zdolny unicestwić tradycje Poszukiwaczy na zawsze.


Tyrani i złoczyńcy, strzeżcie się...

Eve Jagger - Sexy Bastard. Hard || Recenzja

Eve Jagger - Sexy Bastard. Hard || Recenzja

Data wydania; 18.08.2017
Wydawnictwo Kobiece


Pierwszy tom piorunującej serii o niepokornych mężczyznach autorstwa bestsellerowej Eve Jagger.

Silny, arogancki i nieznoszący sprzeciwu Ryder to król nocnego życia w Atlancie. Na co dzień jest właścicielem klubu nocnego, po godzinach zarządza potajemnie podziemnym ringiem.
Wkrótce na jego drodze pojawia się Cassie, która po ucieczce z Londynu wraca do rodzinnej Atlanty. Dziewczyna licząc na spokojne życie, nie spodziewa się, że pewnej nocy do jej domu wtargnie wściekły Ryder Cole. Bezwzględny mężczyzna zamierza ukarać brata Cassie za niespłacone długi.
Aby ocalić brata, Cassie wdaje się w niebezpieczny układ z Ryderem i zaczyna angażować się w jego szemrane interesy. Wkrótce obezwładniające pożądanie między nimi jest nie do ukrycia. Niestety nie obejdzie się bez konsekwencji. Ryder nie pozwoli jej tak po prostu odejść, a Cassie nie może ukrywać się w nieskończoność.



Mężczyźni tacy jak Ryder Cole nie istnieją....

Corinne Michaels - Consolation || Recenzja przedpremierowa

Corinne Michaels - Consolation || Recenzja przedpremierowa

Data wydania: 11.10.2017
Wydawnictwo Szósty Zmysł



Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana. Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama. Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.


Znakomita powieść dla fanek Colleen Hoover. Poruszająca historia, którą pokochały tysiące czytelniczek! Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca. To opowieść o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu. Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce.

Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!
źródło opisu



Są takie książki, które przeczytasz i zaraz o nich zapominasz. 
Są też takie, które na bardzo, bardzo długo biorą w posiadanie twój umysł i twoje serce. 
Consolation to ten drugi typ, nie sposób się od niej uwolnić....


Wywiad z Markiem Stelarem

Wywiad z Markiem Stelarem




Marek Stelar - rocznik 1976. Architekt buszujący na obrzeżach zawodu; miłośnik kryminałów i horrorów, muzyki elektronicznej XX wieku; squasha, w którego już nie zagra i wybrzeża Bałtyku, gdzie uwielbia jeździć o każdej porze roku. Zafascynowany Berlinem i starym Szczecinem.




Elżbieta Rodzeń - Przyszłość ma twoje imię || Recenzja

Elżbieta Rodzeń - Przyszłość ma twoje imię || Recenzja

Data wydania: 17.07.2017
Wydawnictwo Zysk i S-ka





Blanka właśnie wyprowadziła się od rodziców, zaczyna studia i pracę. Wciąż zmaga się z jednym wydarzeniem z przeszłości – kilka lat wcześniej padła ofiarą napadu i do dziś słabo radzi sobie z jego skutkami. Teraz szuka spokoju i zapomnienia. Poznanie Mateusza wprowadza zamieszanie w jej życie. Dziewczyna czuje się niezręcznie z powodu jego przeszłości, gdyż okazuje się, że spał on niemal z każdą dziewczyną z ich wspólnej pracy.


Mateusz nie miał łatwego życia. Odkąd skończył piętnaście lat, musiał nieustannie walczyć o siebie, o swojego brata, o przetrwanie. Teraz ciężko pracuje, aby zasłużyć sobie na zaufanie Blanki. Czy zaskakujące fakty z ich życia pozwolą im spojrzeć z nadzieją w przyszłość?


Vi Keeland - MMA. Fighter. Przebaczenie || Recenzja

Vi Keeland - MMA. Fighter. Przebaczenie || Recenzja

Data wydania: 17.08.2017
Wydawnictwo Kobiece





Podobno jeżeli facet jest szarmancki w towarzystwie, to w sypialni wychodzi z niego prawdziwy ogier. Jax Knight, wysportowany zawodnik MMA, jest tego doskonałym przykładem. Publicznie jawi się jako kulturalny mężczyzna o ujmującym stylu bycia. Jednak w łóżku pokazuje prawdziwą naturę – nieszczędzącego sprośności playboya. 

Lily St. Claire to córka legendarnego zawodnika „Sainta”. Młoda kobieta doskonale wie jak dominujący i zaborczy są to mężczyźni, gdyż sama prowadzi sieć klubów MMA. Choć zdaje sobie sprawę, że powinna trzymać Jaksa na odległość, nie jest w stanie przejść obok niego obojętnie. Ten oszałamiająco przystojny i świetnie wychowany absolwent prestiżowej uczelni przyciągnął jej uwagę od pierwszej chwili. Czyżby był inny niż wszyscy?

Czy powinna chodzić na randki tuż po trudnym rozstaniu?

Czy jej były facet tak po prostu się na to zgodzi?




Ta książka jest trzecią z serii i wydawać by się mogło, że autorka niczym mnie już nie zaskoczy... A jednak się udało.

Wywiad z Jolantą Kosowską

Wywiad z Jolantą Kosowską



Jolanta Kosowska - Urodzona na Opolszczyźnie, całe życie związana z Wrocławiem, absolwentka wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych Akademii Wychowania Fizycznego, z zawodu lekarka, specjalistka w trzech dziedzinach medycyny, szukająca nieustannie nowych wyzwań i swojego miejsca na ziemi. Od paru lat mieszka i pracuje w Dreźnie. Związana jest z Polonią Dreźnieńską. Na co dzień przyjmuje pacjentów w praktyce lekarskiej przyjaznej dla cudzoziemców. Od wielu lat dzieli swój czas między pracę zawodową, podróże i pisanie powieści.





Tamsyn Murray - Drugie bicie serca || Recenzja

Tamsyn Murray - Drugie bicie serca || Recenzja


Data wydania: 24.05.2017

Wydawnictwo Zielona Sowa


Jonny nie zwykłym nastolatkiem. Każdego dnia budzi się w szpitalu, podtrzymywany przy życiu przez aparaturę.
Każdego dnia zastanawia się, czy dziś uda się znaleźć dawcę serca.
Każdego dnia zastanawia się, czy dziś umrze.

Każdego dnia Niamh kłóci się ze swoim „idealnym” bratem Leo.
Każdego dnia Leo wygrywa.
Każdego dnia Niamh marzy o życiu bez Leo.
To wszystko zmieni się po wypadku: w dniu, kiedy zawali się cały świat.


„Drugie bicie serca” to opowieść o stawieniu czoła przyszłości, choćby najbardziej przerażającej. To opowieść o uzdrowieniu serca, bez względu na to, jak boli.



Cieszę się, że ostatnio trafiam na książki młodzieżowe/new adult, które wyłamują się z utartych schematów tego gatunku. Drugie bicie serca to mądra, wzruszająca i pouczająca książka, którą przeczytać powinni wszyscy, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości czy warto zostać dawcą narządów.

Martyna Senator - Z popiołów || Zapowiedź

Martyna Senator - Z popiołów || Zapowiedź



Premiera: 8.11.2017



Kiedyś wyobrażałam sobie, że moje życie jest pięciolinią, na której 
każda chwila zostaje zapisana w postaci odpowiednio dobranych nut. 
A ja niczym wybitny kompozytor codziennie dopisuję dalszą część 
bezkresnego utworu. Jedne dźwięki są skoczne i wesołe, inne 
żałosne i pełne melancholii. Wszystkie razem tworzą 
niepowtarzalną melodię, którą nuci moje serce. 
Jednak kilka dni temu wszystko umilkło, a całość 
zaczęła przypominać urwany hejnał.

Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger