13 sierpnia 2016

Colleen Hoover & Tarryn Fisher - Never Never


Data wydania: 3.08.2016
Wydawnictwo Moondrive (Otwarte)



Nie kocham cię.

Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.

Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.

Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…




     W wyniku połączonych sił dwóch niezwykle utalentowanych pisarek, Colleen Hoover i Tarryn Fisher, powstały te trzy nowelki. Pierwszą część historii Silasa i Charlie poznałam w zeszłym roku, w oryginale. Historia mnie zaczarowała, bo pomysł na książkę jest genialny - nietypowe love story z zagadką w tle. Colleen jest specjalistką od opowieści o miłości a Tarryn zdecydowanie potrafi uknuć niezłą intrygę i poprowadzić swoich bohaterów bardzo krętymi ścieżkami. Całość zdecydowanie różni się od dotychczasowych książek Colleen Hoover, ale myślę, że jej fani nie mogą narzekać, bo ''Never, never'' to naprawdę dobra książka.
    Pomysł na książkę jest wręcz rewelacyjny, a tajemnicza przyczyna utraty pamięci przez tę dwójkę to jej najlepszy i najważniejszy element. Cała zabawa w czytaniu tych nowelek tkwi w tym, żeby ich za bardzo nie analizować. Postaci Silasa i Charlie od pierwszych zdań zostają rzucone na głęboką wodę, muszą się solidnie wysilić, by odkryć choćby mały kawałeczek układanki, który bardzo powoli przybliża ich do rozwiązania zagadki ich amnezji. Uczucia pomiędzy Silasem i Charlie są jednocześnie tak bardzo skomplikowane i piękne, każdy krok, który przybliża ich do poznania przyczyny tej całej sytuacji, przybliża ich też do siebie na nowo. Z każdą rozwiązaną zagadką dowiadują się coraz więcej o samych sobie, ale przede wszystkim o sobie nawzajem, powoli przypominają sobie uczucie, które ich połączyło i to dlaczego się w sobie zakochali. Silas i Charlie to przede wszystkim normalni nastolatkowie, ze swoimi humorkami i wyjątkowymi charakterkami. Autorki wykonały tutaj kawał niezłej roboty, tworząc postaci tak nie idealne, popełniające głupie błędy, ale tak bardzo pasujące do całej tej historii. Mogą nie pamiętać swojej przeszłości, mogą nie pamiętać siebie nawzajem, a i tak czują tak olbrzymie emocje, kiedy tylko o sobie pomyślą. Są zazdrośni, mimo że dopiero co się poznali (ponownie), czują miłość, choć tego nie rozumieją, wiedzą, że są dla siebie kimś bliskim i wyjątkowym, choć spędzili ze sobą krótką chwilę. Oprócz ich wzajemnych uczuć poznajemy ich sytuacje rodzinne, stosunki pomiędzy nimi a ich krewnymi i uczucia temu towarzyszące. Mogłoby się wydawać, że to banalna historia dwójki nastolatków, kiedy tak naprawdę to bardzo poruszająca historia młodych ludzi, którzy nagle utracili swoją tożsamość, starają się od nowa poznać samych siebie, jednocześnie próbują poukładać swoje uczucia i dowiedzieć się co i dlaczego im się przydarzyło. Pomimo amnezji i chęci dowiedzenia się co się stało, naprawiają swoje stosunki ze swoimi bliskimi, poznają rodzinny sekret, który może wpłynąć na ich dalsze życie.


        ''Never, never'' wciągnęło mnie niesamowicie, jak już zaczęłam czytać, to nie mogłam się od niej oderwać choćby na chwilkę. Miałam wrażenie, że w każdym momencie może nastąpić przełom i poznam przyczynę ich amnezji.
Jedyne co mi się nie spodobało w tej historii to jej zakończenie. To tyle?! Miałam ochotę krzyknąć, gdy je przeczytałam, zdecydowanie liczyłam na coś więcej, bo wiem, że obie te autorki potrafią więcej i lepiej. Jestem bardzo ciekawa czy Colleen i Tarryn zdecydują się jeszcze na napisanie czegoś w duecie, jeśli tak, wiem, że będę chciała to przeczytać.

Świetnym pomysłem było wydanie wszystkich trzech nowelek w jednej książce, czytelnicy w naszym kraju nie musieli czekać, by móc przeczytać kolejną część. Brawo Wydawnictwo Otwarte!



4 komentarze:

  1. Ja zanim sięgnę po tę książkę upłynie sporo czasu. Zraziłam się do Fisher po "Mimo moich win" i nie mogę się przełamać. Historia wydaje się interesująca i na pewno kiedyś po nią sięgnę, ale na razie mam, co czytać i nawet moja miłość do twórczości Hoover mnie nie przekona, już wolę wydać kasę na nową powieść Hoover niż przeczytać tę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że skoro nie spodobała Ci się książka Tarryn, to ta też nie przypadnie Ci do gustu 😉 bardzo mało widać tutaj typowego dla Colleen stylu, przeważa tutaj Tarryn 😊

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że skoro nie spodobała Ci się książka Tarryn, to ta też nie przypadnie Ci do gustu 😉 bardzo mało widać tutaj typowego dla Colleen stylu, przeważa tutaj Tarryn 😊

      Usuń
  2. Never Never interesuje mnie już od jakiegoś czasu, właśnie za sprawą opisu i wielu pięknych cytatów. Lubię też takie twórcze eksperymenty, więc książka pisana w duecie bardzo mnie ciekawi. Tylko właśnie to zakończenie mnie niepokoi, bo jeśli takie słabe, to już nie wiem, czy aż tak chcę sięgać po ten tytuł. ;/
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń