­

Wywiad z K.N. Haner + Konkurs :)





K.N. Haner – to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią Na szczycie, cieszącej się uznaniem wśród czytelniczek literatury kobiecej. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.










Przed nami premiera Twojej trzeciej książki, jak się z tym czujesz?


Szczerze, to bardziej podekscytowana jestem samymi Targami Książki na których odbędzie się premiera, niż samą premierą. Ogromnie mnie to oczywiście cieszy, ale emocje są już mniejsze, bo tak naprawdę dopiero co przeżywałam to samo z Morfeuszem. Myślę jednak, że im bliżej 26 października, tym częściej będę o tym myśleć i się ekscytować. To wspaniałe uczucie, bo w końcu tak długo walczyłam o to, by kontynuacja historii Reb i Seda została wydana. 



Wiele osób zarzuca Ci, że piszesz pod pseudonimem, ale jaki był powód, że się na to zdecydowałaś?

Mój pseudonim to taki trochę żart, a jednocześnie miał zapewnić mi anonimowość. Teraz już nie jestem anonimowa, ale gdy wydawałam swoją pierwszą książką, to nie miałam pojęcia w jakim kierunku to wszystko się potoczy. Nie trudno jest zresztą dowiedzieć się jak brzmi moje prawdziwe imię i nazwisko, więc nie rozumiem tych hejtów o mój pseudonim. Co to kogo obchodzi? W obecnej chwili nie mam zamiaru wydawać pod swoim prawdziwym nazwiskiem, bo od nowa musiałabym budować wszystko na co sobie zapracowałam i co osiągnęłam. 



Dlaczego akurat literatura erotyczna? 

Dlatego, że sama lubię ją czytać? To mnie relaksuje, pobudza, inspiruje. Zauważyłam także, że bardzo lubię pisać namiętne sceny, a to nieodłączny element tego typu literatury. Jestem po prostu kobietą, a my lubimy przecież czytać romanse :)



Jak Twoja rodzina i znajomi reagują na to co piszesz?

W obecnej chwili już chyba wszyscy wiedzą, że piszę, ale jeszcze jakiś czas temu tych osób była naprawdę garstka. Reakcje są pozytywne i do tej pory nie spotkała mnie z tego powodu żadna przykrość ze strony mojej rodziny, czy znajomych ze szkoły czy rodzinnego miasta. 



Jakie są Twoje największe wady, a jakie zalety?

Ciężkie pytanie. Wydaje mi się, że nadal mimo wszystko jestem zbyt naiwna i uczuciowa. Nie potrafię rozgraniczyć życia prywatnego od pisania i zbyt mało czasu poświęcam najbliższym. Oprócz tego staram się być pogodna i wesoła, podobno jestem szalona, ale to nieprawda! Ci którzy to mówią, to kłamią! J 



Co jest Twoją największą motywacją i inspiracją do pisania?

Moją największą motywacją jest w tym momencie szansa, że moje powieści ukażą się w wersji papierowej. To całkiem realne, a tak naprawdę pewne, ale szczegółów jeszcze nie mogę zdradzić. Inspiracją jest dla mnie wszystko: muzyka, filmy, inne książki, ludzie. Ostatnio wpadłam na pomysł do nowej powieści podczas wyciągania rzeczy zza pralki, więc jak widać inspirację można znaleźć wszędzie. :)



Co było Twoją inspiracją do napisania cyklu Mafijna miłość? 

Cały ten pomysł narodził się już w trakcie pisania powieści o Morfeuszu. Doszedł do tego Zakazany układ i stwierdziłam, że to może być naprawdę fajny cykl. Wspólny mianownik czyli mafia, ale dwie odrębne historie. Mafia i miłość, to zawsze mnie interesowało, bo ten świat wydaje się być dla zwykłego człowieka totalnie obcy, a ja mogę dzięki temu puścić wodzę fantazji i stworzyć dla swoich bohaterów ich własne piekło, albo niebo J 



Czy posiadasz swojego ulubionego bohatera książkowego? Jeśli tak, to kto to jest i dlaczego właśnie on jest tym ulubionym?

Ulubiony bohater książkowy? Niech się zastanowię. Kocham Hermionę z Harrego Pottera i Lu z Zanim się pojawiłeś. To dwie zupełnie inne postaci, ale mają w sobie coś co mnie bawi, wzrusza. Hermiona jest nieco mądralińska, ale inteligentna i ma ogromne serce. A Lu? Czy tutaj coś trzeba dodawać? Ta dziewczyna to skarb! 



Co jest Twoją pasją, oczywiście oprócz pisania. 

Poza pisaniem nie mam innej pasji. Lubię gotować, czytać, podróżować, ale nie traktuję tego jako pasję. Raczej jak relaks, możliwość odpoczynku i nowych doświadczeń. 



Gdzie widzisz siebie za pięć lat? Kim chciałabyś być i co osiągnąć?

Za pięć lat widzę siebie w tym samym miejscu (ewentualnie marzy mi się przeprowadzka do Gdyni), ale jako autorkę bestsellerowych książek – serio i bez sztucznej skromności. O tym marzę i do tego będę dążyć. Chce być pisarką i chcę, by moje powieści osiągały statusy bestsellera, tak jak osiągnął go Morfeusz. To dla mnie w tym momencie szczyt marzeń. 



Gdybyś miała dać jedną radę osobie, która pisze do szuflady i boi się publikować, co byś doradziła? 

Zapytałabym dlaczego boi się publikować i w zależności od odpowiedzi, starałabym się wyjaśnić, jak to było w moim przypadku i przekonać tego kogoś, że nie ma się czego bać, bo zawsze można zacząć publikować pod pseudonimem. A po więcej rad zaprosiłabym na moją prelekcję, które obędzie się na Targach Książki w Krakowie, bo tam właśnie opowiem o tym jak napisać i wypromować bestseller. Serdecznie zapraszam! 






Dziękuję Ci Kasiu za poświęcony czas. 
Mam nadzieję, że druga część ''Na szczycie''
 okaże się sukcesem i że nie będziemy 
musieli długo czekać na kolejną część. 













A teraz pora na konkurs!!





O co Ty byś chciała zapytać K.N.Haner? 

Autorka najlepszego, moim zdaniem, pytania, wygra najnowszą książkę autorki pt. ''Na szczycie. Gra o miłość'', którą objęłam patronatem medialnym. 


Warunkiem udziału w konkursie jest:

1. Bycie obserwatorem bloga
2. Polubienie fanpage sponsora nagrody - Wydawnictwo Novae Res
3. Udostępnienie tego posta na Facebooku lub Google+



Na odpowiedzi w komentarzach czekam do 24.10.2016 do godziny 24:00 :) 


Poprawne zgłoszenie:

1. Obserwuję jako:
2. Pytanie
3. Udostępniam konkurs: 




Powodzenia!! :)
Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger